Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Rozważania

 

Rozważania

19 marca Papież Franciszek rozpoczął Rok Rodziny „Amoris Laetitia”, zapewniając przy tym małżeństwa i rodziny, że kiedy przyjmują słowa Ewangelii, to chociaż idą po drodze naznaczonej przez niepowodzenia, upadki i zmiany, to jednak otwierają się na pełnię radości i spełnienia.

Podczas comiesięcznych adoracji w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, modlimy się, rozważając fragmenty adhortacji „Amoris Laetitia”, czyli „Radość miłości”, miłości małżeńskiej i rodzinnej.

 

Papież Franciszek tak pisze o przebaczeniu:

 

„Jeśli pozwolimy, aby złe odczucia przeniknęły do naszego wnętrza, to czynimy miejsce dla urazy, która zagnieżdża się w sercu (…). Przeciwieństwem jest przebaczenie oparte na nastawieniu pozytywnym, próbującym zrozumieć słabość innych i starającym się szukać usprawiedliwienia dla drugiej osoby, podobnie jak Jezus, który powiedział: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Często jednak mamy skłonność do szukania coraz więcej win, wyobrażania sobie coraz więcej niegodziwości, zakładania wszelkiego rodzaju złych intencji. W ten sposób urazy narastają i zakorzeniają się. Wówczas każdy błąd lub upadek współmałżonka może zniszczyć więź miłości i rodzinną stabilność (…).

Gdy zostaliśmy obrażeni lub rozczarowani, przebaczenie jest możliwe i pożądane, ale nikt nie mówi, że jest ono łatwe. Prawda jest taka, że „komunia rodzinna może być zachowana i doskonalona jedynie w wielkim duchu ofiary. Wymaga bowiem szlachetnej gotowości każdego i wszystkich do zrozumienia, tolerancji, przebaczenia i pojednania. Każda rodzina zdaje sobie sprawę, jak napięcia i konflikty, egoizm, niezgoda gwałtownie uderzają w tę komunię, a niekiedy śmiertelnie ją ranią. Stąd wielorakie i liczne formy rozbicia życia rodzinnego”.

Dziś wiemy, że abyśmy mogli przebaczyć, trzeba przejść przez wyzwalające doświadczenie zrozumienia i wybaczenia sobie samym. Wiele razy nasze błędy lub krytyczne spojrzenie ludzi, których kochamy, spowodowały, że utraciliśmy miłość do samych siebie. Prowadzi to nas w końcu do wystrzegania się innych, uciekania od uczucia, napełniając się lękiem w relacjach międzyosobowych (…). Trzeba się modlić z naszą własną historią, zaakceptować siebie, umieć żyć z własnymi ograniczeniami, a także przebaczyć sobie, abyśmy mogli mieć tę samą postawę wobec innych.

Ale to zakłada doświadczenie Bożego przebaczenia, usprawiedliwienia darmo danego, a nie ze względu na nasze zasługi (…). Jeśli zaakceptujemy, że Boża miłość jest bezwarunkowa, że miłości Ojca nie trzeba kupować lub za nią zapłacić, to możemy wówczas kochać ponad wszystko, przebaczać innym, nawet gdyby byli wobec nas niesprawiedliwi. W przeciwnym razie, nasze życie rodzinne nie będzie już miejscem zrozumienia, wsparcia i pobudzenia, ale miejscem stałego napięcia lub wzajemnego udręczenia”.

 

 

W Biblii znajdziemy wiele odpowiedzi na pytanie, jak postąpić, kiedy ktoś nas zrani, kiedy doświadczymy cierpienia ze strony współmałżonka czy brata. Najbardziej znany jest chyba fragment, który mówi o tym, żeby wybaczać nie 7, ale 77 razy:

Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”. Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy” (Mt 18,21-22).

Można powiedzieć, że w tym znaczeniu należy wybaczać ciągle, codziennie i w taki sposób, by nie rozpamiętywać zranień. Dobry Jezu, w teorii brzmi to pięknie, w życiu codziennym często jest bardzo trudne, a czasem wydaje się niewykonalne.

W małżeństwie i rodzinie każdego dnia mamy wiele okazji, żeby przeprosić i prosić o wybaczenie. To nie muszą być wielkie, spektakularne „dramaty”, ale codzienne zranienia przez słowo, czy postawę, którymi sprawiamy ból. Prosimy Cię, abyśmy w takich sytuacjach potrafili przepraszać i wybaczać, a przez to budowali naszą jedność małżeńską i rodzinną.

 

Panie Jezu, kiedy nie gromadzimy w sobie urazów przeciwko ukochanej osobie, możemy oddychać spokojnie w tej relacji. Jeśli jednak nosimy żal, ciągle rozpamiętujemy winy ukochanego, zakrada się nieszczerość i zaczynamy się dusić. Może pojawić się podejrzliwość i patrzenie na kogoś, kto jest nam najbliższy, jak na wroga, zakładając jego złe intencje, nawet jeśli takich nie ma.

Kiedy nasz współmałżonek przychodzi prosić o przebaczenie, ciężko nam czasem wybaczyć z serca, ale prosimy Cię Jezu, abyśmy pamiętali o tym, że nie robiąc tego, nie tylko wyrządzamy krzywdę jemu, ale także sobie i naszym dzieciom.

Z drugiej strony, przebaczenie nie jest możliwe z automatu. Ktoś przychodzi, mówi „przepraszam”, a ja mówię „przebaczam”, i tyle. Są zranienia, które wymagają uzdrowienia i przebaczenie przychodzi z czasem. Głębsze zranienia mają swój proces, w którym przebaczenie jest na dalszym etapie tego łańcucha.

Panie, pomóż nam w takich sytuacjach wzbudzić w sobie pragnienie przebaczenia małżonkowi i szczerze powiedzieć mu, co czujemy. Daj nam umiejętność proszenia Ciebie o pomoc. Ciebie, który nigdy „nie nudzisz się” przebaczaniem. Można powiedzieć, że jesteś w tym specjalistą, mistrzem, który codziennie, w każdej minucie, w sakramencie pojednania przebacza błędy, złe decyzje i wybory, które są udziałem każdego i każdej z nas.

 

Prosimy Cię także o uświadomienie jak ważną rzeczą jest wybaczanie samemu sobie. Jeśli nie nauczymy się wybaczać samym sobie, nie zdołamy też przebaczyć mężowi, żonie, dzieciom, rodzeństwu, rodzicom, ani nikomu innemu. Zadanie to wymaga zwykle pracy i czasu, ale nie powinniśmy się przed nim cofać. 

Miłosierny Jezu, wybacz mi te momenty, w których wypuściłem z rąk stery mojego życia i zszedłem z właściwej ścieżki. Wielokrotnie pokładałem moją nadzieję w różnych rzeczach poza Tobą i Twoją szczerą miłością, dlatego, Ojcze mój, który kochasz mnie bezwarunkowo, proszę Cię wybacz mi moje grzechy, wybacz mi, że pielęgnuję w sercu urazę, że sam sobie nie udzielam przebaczenia za wyrządzone krzywdy, za wszystkie te sytuacje, w których zwróciłem się ku złu, mimo tego, że szukałem dobra.

Zdarza mi się myśleć, że ciężar mojego grzechu czyni mnie niegodnym Twojego przebaczenia. Dlatego błagam Cię, zechciej zasiać we mnie ziarno pokory, miłości i ufności, abym zdołał przebaczyć samemu sobie te zranienia, które powstały we mnie.

Proszę Cię, mój Jezu, wybacz mi wszystkie przewinienia wyrządzone żonie/mężowi, dzieciom, moim bliźnim. Przepraszam za te chwile, w których postąpiłem niewłaściwie. Pozwoliłem, aby zawładnęły mną złość i gniew, nie było mnie stać na gest życzliwości wobec moich sióstr i braci. Przepraszam Cię, Panie, z całego serca.

Przepraszam też za te chwile, w których byłem bliski tego, by się poddać, kiedy nie postrzegałem siebie jako Twoje stworzenie. Wybacz mi, te sytuacje, kiedy krzykiem dawałem znać tym, którzy mnie otaczali, że już dłużej nie mogę, że nie dam rady.

Wybacz mi te chwile, w których nie ceniłem samego siebie, kiedy myślałem, że nic nie znaczę i że moje istnienie nie ma sensu. Pragnę poczuć, jak oczyszczasz moje serce i mnie wyzwalasz.

Jedynie Ty jesteś Panem historii i dajesz mi życie w obfitości, dlatego mogę odejść usprawiedliwiony, uzdrowiony i wyzwolony za sprawą Twojej miłości. Napełniaj mnie nieustannie Twoją siłą. Potrzebuję Twojej miłości, Twojego przebaczenia i Twojej radości.

Pragnę zawsze odczuwać Twoją obecność, płynący od Ciebie pokój i szczęście. Napełnij mnie Twoją siłą, a nade wszystko, ześlij Twojego Świętego Ducha, wielkiego Pocieszyciela, aby kierował moimi krokami i prowadził mnie do Ciebie przekonanego o Twoim przebaczeniu i Twojej miłości.

Przebaczam sobie przez wzgląd na Twoją miłość i dobroć, przebaczam sobie przez wzgląd na Twój Krzyż i Twoje Słowo, które wszystko uzdrawia i czyni nowym.

 

Wiem, Panie Boże, że nie zdołam do końca poznać nędzy mojej duszy. Wierzę, że jeśli pójdę za Tobą, Ty będziesz coraz bardziej rozjaśniał moje serce i pokażesz mi kolejne bariery, które stawiam Twojej miłości i którymi odgradzam się od miłości współmałżonka. Liczę na Twoją miłość, która pozwoli mi je przekroczyć raz jeszcze.

Proszę Ciebie, Panie Boże, ogarnij mnie swoim duchem miłości, abym teraz mógł spotkać się ze sobą i z Tobą. Ty jesteś źródłem miłości. Pomóż mi teraz otworzyć się na Twoją miłość i miłosierdzie. Proszę Cię, bym potrafił przepraszać Cię i na nowo budować więź ze współmałżonkiem. Abym w końcu obdarował go taka miłością, jaką Ty mnie obdarowałeś. Proszę Cię, Panie, daj mi siłę, bym uczynił pierwszy krok w przebaczaniu współmałżonkowi spraw szczególnie trudnych, które nas nadal dzielą. Proszę Cię, Panie, abym potrafił prosić o przebaczenie słowem, uśmiechem, przytuleniem. Proszę Cię, Panie, abym potrafił także przebaczyć słowem, uśmiechem, przytuleniem, do końca.

 

           

Modlitwa Żony

Dziękuję Ci, Panie, za mojego męża. Za jego miłość, za dobro, które mi daje. Za to, że dzięki Sakramentowi Małżeństwa możemy tworzyć jedno Ciało. Zawierzam Ci, Boże, wszystkie jego myśli, gesty, słowa, decyzje, relacje z innymi ludźmi. Oddaję także to, co w nim trudno mi pokochać, co mnie irytuje lub boli.  Uświęcaj Boże, naszą miłość. Proszę o wierność dla niego i dla mnie. Proszę o bliskość, która wyrażą i umacnia miłość. Pomóż nam, byśmy się zawsze dobrze rozumieli, potrafili pokonywać trudności, gasić konflikty
i przebaczać sobie. Chroń go, Panie, od zła, daj mu silną wiarę i świętość. Błogosław jego pracy. Spraw, aby dzięki mnie mógł stawać się lepszym mężem i ojcem. Chcę jego szczęścia. Kocham Go.

Modlitwa Męża

Dobry Boże, dziękuję Ci za moją żonę. Dziękuję za jej miłość, kobiecość, piękno, wrażliwość, widzenie spraw inaczej niż ja. Dziękuję za to, że skrzyżowały się nasze drogi, wybraliśmy siebie nawzajem, a Ty w Sakramencie Małżeństwa pobłogosławiłeś naszą miłość. Panie, daj jej cierpliwość, wyrozumiałość, pokój. Oddaję Ci wszystkie trudne sprawy, które są między nami: spory, nieporozumienia, zwątpienia. Spraw, żebyśmy byli nawzajem dla siebie pomocą, umieli sobie przebaczać i wciąż lepiej siebie rozumieć. Otocz, proszę, moją żonę opieką, strzeż ją od złego i dodawaj jej sił.  Chcę być jej wsparciem i obrońcą. Chcę być mężem i ojcem odpowiedzialnym za wychowanie naszych dzieci. Chcę, żeby była ze mną szczęśliwa. Kocham ją.

 

 

 

Opracowano na podstawie:

Adhortacja apostolska Amoris Laetitia Ojca Świętego Franciszka; Przebaczenie w małżeństwie jest jak tlen. Nie chodzi tylko o wielkie zranienia..., aleteia.org; Modlitwa o uzdolnienie do przebaczania samemu sobie, aleteia.org;  Modlitwa żony, modlitwa męża które podtrzymają wasze małżeństwo, aleteia.org; M. Pilśniak OP, Krótka kołdra. O dialogu małżeńskim, Poznań 2010; 5 podstawowych zasad przebaczenia sobie, deon.pl.

 

 

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stronie internetowej Sanktuarium w Zabawie umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.