Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Spektakl słowno muzyczny wystawiony przez SISKE Karolina w Zabawie w ramach realizacji projektu pt. „Dialog kultur - sposób poznania i zrozumienia historii oraz nadzieja na budowę społeczeństwa przyszłości” przedstawia losy młodej męczennicy Karoliny Kózkówny niewinnej ofiary I Wojny Światowej.

galeria zdjęć

Zamysłem autora tekstu Andrzeja Pacuły jest, aby spektakl ten stanowił swoisty filozoficzny i moralny namysł nad cierpieniem, jakiego doznały osoby dramatu zarówno stojące po stronie dobra, jak i po stronie zła, ta także te „neutralne”. Autor ukazuje dramatyczną prawdę, że każdy, kto popełnia zło, staję się jego sprawcą i ofiarą równocześnie.

Muzykę do tekstów stworzyli: Witek Góral i Ryszard Kusek. Wykonawcami są:

Uczestnicy warsztatów muzycznych

Kameralna Orkiestra Państwowej Szkoły Muzycznej w Mielcu

zaproszeni Goście.

Projekt jest wspólfinansowany ze środków MPiPS w ramach PO FIO 2014 - 2020

Idea spektaklu

Motto:
Największym problemem współczesnego człowieka

nie jest spotkanie ze złem, ale spotkanie z dobrem.

Józef Tischner

 

Części oratorium:

  • Prolog

  • Życie codzienne

  • Życie w modlitwie i w miłości

  • Ostatni dzień - 18 listopada 1914 r.

  • Epilog  - życie po życiu (?)



Idea.

Oratorium nie jest ilustracją hagiograficzną życia i śmierci Karoliny. Zachowując narrację historyczną poszerzam, częstokroć upraszczany, obraz życia i tragedii Karoliny.
Oratorium jest poetyckim namysłem nad cierpieniem jakiego doznały osoby dramatu:  stojące po stronie dobra, po stronie zła, czy te, neutralne. Czy można być neutralnym wobec zła?
*

Każdy, kto popełnia zło, staję się jego sprawcą i ofiarą równocześnie. Jednym z wątków, rzadko rozważanych w piśmiennictwie o Karolinie Kózce jest szczególna wspólnota losu: ofiary i mordercy, cierpienie Karoliny i ...jej kata.
Rozważam także cierpienie tych, którzy nie mogli, nie chcieli, bądź nie byli w stanie zapobiec tragedii. Ich także głęboko dotknęło zło.
*
Każda z głównych postaci oratorium – Karolina, Żołnierz, Ojciec i Matka – doznały  porzucenia, zniewolenia i cierpienia. Karolina zapłaciła życiem za opór wobec zła.
Czym zapłacił Żołnierz, za to, że zmuszono go by został żołnierzem, przymusowo wysłanym na wojnę ? Jakie było jego życie przed, jakie po wojnie? Nie wiemy. Czy wrócił do rodzinnej wioski, miasta? Czy zrozumiał potrzebę ekspiacji?
Jego losy to prawie domino zagadek. Odpowiedź na nie kryje się nie tylko w jego biografii (nieznanej), ale i w całym systemie społecznym, w kulturze patriatrchalnej, pełnej przemocy, od agresji domowej aż po wojny światowe.

Żołnierz, to z jednej strony realny sprawca tragedii, a z drugiej figura uniwersalna - wojskowa biomaszyna do zabijania - człowiek ubezwłasnowolniony.  Sam doznał zła: przymusowego wcielenia do wojska i był (jak każdy żołnierz)  utwierdzony w fałszywej hierarchi wartości moralnych, pokrętnej sofistyki, uznającej zabijanie na wojnie za słuszne, a każde inne - za niesłuszne. Z tej hipokryzji kultury europejskiej (każdej) wywodzi się większość nieszczęść i wojen współczesnych.

Żołnierz nie wziął się znikąd, jego zbrodnia ma uwarunkowania kulturowe, kultury wojny
i kultury feudalnej. Jest wytworem społeczeństwa zhierarchizowanego, w którym chłop i żołnierz byli i są  ludzkimi maszynami kształtowanymi najpierw do wytwarzania zysków feudałów (chłop), a potem do obrony ich interesów (żołnierz).
To także kulturowy archetyp dominacji mężczyzny nad kobietą, archetyp niższości - społecznej, rodzinnej, intelektualnej - kobiety, bioprzedmiotu patriarchalnej władzy. Tym bardziej podczas wojny - kiedy kobieta jest erotycznym łupem. (Przywołajmy tylko najnowsze osiągnięcia Europejczyków w tej dziedzinie: gwałty etniczne podczas wojny na Bałkanach, w końcu XX w. - sic!)
Dopóki istnieje wojna, agresja, przemoc - dopóty podziały na zabijanie słuszne i niesłuszne są fałszywe. Jest tylko jeden słuszny imperatyw - nie zabijaj.

*
A Ojciec, a Matka Karoliny?
Po śmierci Karoliny, Ojciec mówił niewiele. Nie był skory do rozmów. Gdy rozmowa schodziła na temet tragedii, powtarzał ponoć w kółko jedno zdanie - taka widać była wola boża. Co myślał naprawdę, czy rozważał całą złożoność tragedii  - już się nie dowiemy?

Kózka, urodzony (1865) zaledwie 20 lat po formalnym zniesieniu pańszczyzny, należał do pierwszego pokolenia chłopów żyjących na wolniźnie. Ale kulturowy archetyp zniewolenia i poddaństwa jeszcze w nim głeboko tkwił. W feudalnym systemie chłop, był tak zniewolony w pracy, jak zniewolony, przymusowym wcieleniem na wiele lat do armii, byłżołnierz.  Chłopi pańszczyźniani - bioroboty wytwarzające majątek ich właścicieli. Bez praw obywatelskich, bez edukacji, socjalizacji i bez samostanowienia.
Proces emancypacji chłopów trwał znacznie dłużej, niż jedno, dwa pokolenia.  
Czy Kózka mógł zapobiec tragedii córki? Czy mógł jej zapobiec chłop, w którym tkwił archetyp bezwzględnego posłuszeństwa wobec władzy? Każdej władzy.  
W wieku siedmiu, ośmiu lat porzucony przez własną matkę, służył za parobka u  wuja – przeżył poniżenie, odrzucenie, samotność. Ocaliła go pobożność i ufność w Boga. Ale, kiedy doszło do najbardziej dramatycznej próby w jego życiu – nie podołał. Czy mógł?
Zakładam, że gdyby Kózka, nie miał w sobie wyuczonego przez wieki archetypu uległości, to mógł się zdobyć na bunt; był na tyle silny, że zdołałby  stawić żołdakowi opór, przynajmniej na czas, by córka zdążyła uciec i znależć bezpieczne schronienie.
Rezygnacja z walki o życie córki, była podyktowana nie tylko uległością wobec żołdackiej siły i buty, nie tylko strachem o własne życie, ale głęboko w Kózce tkwiącym, wyuczonym przez wieki, archetypem poddaństwa, poczuciem bezwartości chłopskiego życia, pokornej zgody na poniżenie i uprzedmiotowienie.  
Kózka jest ofiarą zła wpisanego w feudalny, w istocie rzeczy niewolniczy ustrój.

 

A Matka? Jak ona przeżyła tę tragedię? Czy miała jakąś opinię?  Czy zastanawiała się: dlaczego? Nie wiemy. Poza informacjami o nasileniu się dewocji oraz o tym, że czas jakiś wyrzucała mężowi, że zostawił córkę, na pastwę żołdaka - trudno znaleźć jakieś inne informacje na ten temat.

Tego nieszczęsnego dnia, matka miała wybór: mogła zabrać córkę do kościoła lub zostawić w chałupie. Zostawiła - bo sądziła że  tam będzie bezpieczna. Dziewczyna nad wiek rozwinięta i powabna łatwo mogła wzbudzić żołdacką chuć.  
A wszystko wskazywało, na inny przebieg wydarzeń. Po pierwsze: Karolina od kilku dni uczęszczała na nowennę ku czci św. Stanisława Kostki, do którego miała szczególne nabożeństwo, więc naturalną koleją rzeczy było, że chciała ją dokończyć i Matka, równie pobożna, powinna ją w tym zamiarze wesprzeć.
Stało się inaczej.
Po wtóre: wiara i pobożność Karoliny po raz pierwszy (przynajmniej wg znanych relacji) zetknęła się z dylematem: posłuchać matki i zostać w chałupie, czy raczej pójść za głosem  patrona, wzywającego na nabożeństwo?
Bunt wobec autorytetu rodziców, nie mieścił się w horyzoncie myślowym Karoliny - była im we wszystkim posłuszna.  Więc zrobiła, jak jej kazała Matka.
Po trzecie -  decyzja Matki była wynikiem strachu o bezpieczeństwo córki w warunkach wojennych; żołdacy rosyjscy już zdążyli nagrabić i dopuścić się gwałtów w okolicy. Wieści o tym, potęgowane dopowiedzeniami, przerażały wieśniaków. Ukrywali co mogli – żony i córki, dobytek, konie, bydło. Matka Karoliny też chciała córkę ukryć...
Znamy tylko objawy zewnętrzne. Co czuli, co myśleli naprawdę: sprawca i uczestnicy tragedii - możemy się tylko domyślać?  

 

Postacie oratorium

  • KAROLINA (Karolina Kózka, córka Marii i Jana), jedyna postać, która występuje pod własnym imieniem.

  • ŻOŁNIERZ (żołnierz amii rosyjskiej, morderca Karoliny)  

  • OJCIEC (Jan Kózka, mąż Marii z d. Borzęckiej)

  • MATKA (Maria z d. Borzęcka)

  • Przodownik Chóru (narrator)

  • Chór

  • Głosy  - wypowiedzi świadków, komentatorów, głosy rodzeństwa i koleżanek Karoliny, cytaty z różnych źródeł, itd.

Scenografia:
- kostiumy współczesne, bez stylizacji na epokę.

- deokrum podstawowe, jak do widowiska muzycznego, a nie teatralnego. Powściągliwość.
- ekran:  slajdy, zdjęcia mogą być ilustracjami oratorium, ale raczej dyskretnym tłem,
niż osobną narracją.    każdy pomysł kojengo slajdy będę zaznaczał, jako „ekran”  

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stronie internetowej Sanktuarium w Zabawie umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.