Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
https://hotcanadianpharmacy365.com/drugs/Viagra+Generic/

Rozważania Drogi Krzyżowej - 18 października 2016

  Rozważania drogi krzyżowej przygotowe przez Rzemieślniczą Zasadniczą  Szkołę Zawodową  im. Bł Karoliny z Pilzna.

 

 

 

 

 

Droga Krzyżowa szlakiem męczeństwa bł. Karoliny Kózkówny  

binaire opties inzet 18.10.2016 r.

http://revedecabane.com/?ower=opzioni-binaria&cf6=97  

Panie Jezu przybyliśmy tu w to wtorkowe, jesienne  popołudnie, aby przeżyć drogę krzyżową na szlaku męczeństwa błogosławionej Karoliny.

Pragniemy Cię prosić podczas tego spotkania u naszej duchowej przewodniczki o te cnoty i dary, które sprawią, że będziemy w   zrastali na dobrych i szlachetnych ludzi, którzy będą zdolni budować trwałe i piękne więzy z Tobą i braćmi w jednej wspólnocie. Niech inspiracją do naszych rozmyślań przy kolejnych stacjach będą myśli francuskiego duchownego i filozofa Michela Quoista.

usernames for dating sites list  

 

binäre optionen musterdepot Stacja I - Zachowaj mnie Boże

الخيارات الثنائية الصيغة الرابحة  

http://clarionmusic.com/?kyzja=broker-opzioni-binarie-autorizzati-consob&b48=8b Nie chodzi o życie, ale o miłość. Najgłębszym pragnieniem w sercu każdego człowieka, przed pragnieniem życia, jest pragnienie kochania i poczucie, że jest się kochanym. Taki jest prawdziwy głód człowieka.

Tak i życie. Jeśli ono płynie w tobie, we mnie, w całej ludzkości, to dlatego, że jest synem ŹRÓDŁA, a jego źródłem jest MIŁOŚĆ. Jeśli chcesz żyć, nie zatrzymuj swego życia dla siebie. Ono powinno pieścić inne brzegi, nawodnić sobą inne ziemie. Ty zaś biegnij do źródła.

Jeśli chcesz życie zachować dla siebie i zamknąć je w swoim sercu, by się nim cieszyć – stracisz je.

Lecz odnajdziesz je, gdy z powodu ŹRÓDŁA zdecydujesz się je stracić …..nadejdzie dzień, gdy zrozumiesz, że umrzeć to nie znaczy przestać żyć, ale zaprzestać kochać.

Bł. Karolino dziękuje Ci, że prowadzisz mnie do źródła, z którego sama czerpałaś, aby żyć pełnią życia i miłości, aby ocalić je w czasie śmiertelnej próby. Proszę Cię pomagaj mi na nowo odkrywać to źródło.

 


 

wikipedia reference Stacja II – Mówię do Pana

 

Człowiek, jeśli zamierza żyć bez ŻYCIA i kochać bez MIŁOŚCI, jest szaleńcem. Dla wierzącego zapomnieć o modlitwie to zapomnieć o życiu. Dzisiaj wielu ludzi ginie, ponieważ sądzą, że można się obejść bez Boga. Panują nad ziemią. Z każdym dniem coraz bardziej ją opanowują. Samo życie wydaje się być coraz bardziej posłuszne ich zręcznym dłoniom.

Ale ludzie zapominają, że to nie żagle  powodują wiatr. Poświęcają więcej czasu, by studiować plany wspaniałych statków, podnosić maszty i naprawiać żagle, niż ustawić się na wiatr, który sprawi, że na grzbietach fal przepłyną morze.

Na skutek zapomnienia o Bogu pyszni ludzie myślą, że mogą się obejść bez Niego. Każdy się mieni bogiem i sam chce rosnąć kosztem drugich… Otóż ludzie ocalą życie i zaprowadzą na ziemi świat sprawiedliwości i pokoju tylko wtedy, gdy razem zwrócą się do jedynego Boga mówiąc: „Ojcze nasz”. Ty jesteś naszym życiem, Ty jesteś naszą MIŁOŚCIĄ, a my jesteśmy Twoimi synami i braćmi …

 Bł. Karoliny to tu pod gruszą uczyłaś dzieci modlitwy uczyłaś jak łapać wiatr w żagle swojego życia. Ty dzisiaj zachęcasz wszystkich nauczycieli i wychowawców a także rodziców, aby w procesie wychowawczym swoich dzieci nie zapominali o tej życiowej prawdzie. Dziękujemy za twoim wstawiennictwem za tych, którzy tak jak Ty w cieniu gruszy szkolnych sal i domowych mieszkań uczą nas, że żyjemy w jednej wspólnocie klasy, parafii, kościoła a także ojczyzny i całej ziemi i tylko wtedy, jako bracia i siostry możemy razem wołać do Boga - Ojcze nasz.

 

 

address Stacja III – Chronię się do Ciebie

 

Jeśli człowiek obawia się chodzić, niech nie wypuszcza ręki swej matki,                                 

Jeśli obawia się upaść, niech siedzi,                                          

Jeśli obawia się wypadku, niech zostawia samochód w garażu,   

Jeśli obawia się, że spadochron nie otworzy się, niech nie  skacze,                                          

Jeśli obawia się, że nie będzie umiał zbudować swojego domu, niech go zostawi na papierze. Jeśli obawia się zabłądzić, niech pozostanie w domu,                 

Jeśli obawia się wysiłku, ofiary i przyszłości, niech wyrzeknie się życia i przelękniony niech się zamknie i skurczy…..  

 A wówczas….                                                                                                                        

Może będzie mógł przeżyć, ale nie będzie człowiekiem, bo tylko człowiekowi właściwe jest  to, że może rozsądnie ryzykować swoim życiem.                                                                  

Będzie mu się wydawało, że kocha, ale nie potrafi kochać, bo kochać to być zdolnym do ponoszenia ryzyka i zarazem chcieć ryzykować swoim życiem dla innych.

Ojciec Karoliny do końca swojego życia nie mógł sobie darować, że wtedy tu na skraju lasu nie zaryzykował swoim życiem, aby bronić ukochanej córeczki. Strach sparaliżował go i zamknął.  Wszyscy powtarzają mi, że życie to droga, już wiem, że czasem warto i trzeba wybrać na niej to, co jest trudniejsze i bardziej wymagające a nawet ryzykowne.

look at these guys  

trading siti affidabili  

binära optioner online Stacja IV – Pan mój los zabezpiecza

http://bassc.org/course/236/Firearms For Film  

Chciałbym wznieść sie bardzo wysoko, Panie,

Ponad moje miasto,

Ponad świat, 

Ponad czas                                                                                                                     Chciałbym oczyścić mój wzrok i od Ciebie pożyczyć                                                       Twych oczu

Zobaczyłbym piękną, odwieczną ideę miłości Twego Ojca, stopniowo realizującą się.

I zobaczyłbym, że dziś tak samo jak i wczoraj, objęte są najmniejsze szczegóły.

 

Każdy człowiek ma swoje miejsce,

Każda grupa i każdy przedmiot.

Zrozumiałbym, że nic nie jest wyzute z Ciebie, ani rzeczy, ani ludzie, ani wydarzenia,

Lecz że, przeciwnie, wszystko od początku jest uświęcone przez Boga.

I że wszystko ma być uświęcone przez przebóstwionego człowieka.

Upadłszy więc na kolana podziwiałbym, Panie, tajemnicę tego świata,

Który mimo niezliczonych i straszliwych wykolejeńców grzechu

Jest nieustannym falowaniem miłość ku Miłości wiecznej.

 

Często nie widzę tego, co powinnam zobaczyć. Nie dostrzegam jeszcze w pełni piękna i miłości tych największych darów tego świata. Moje oczy nie są zdolne jeszcze, aby to zobaczyć. Dlatego proszę Cię Panie za wstawiennictwem bł. Karoliny abyś swoją łaską dotknął moich oczu abym przejrzał, proszę dotknij moich ust abym przemówił, dotknij mego serca i oczyść je i niech Twój święty Duch ogarnie mnie.

http://dijitalkss.com/tag/surdurulebilirlik forex currency charts

trading on line facile  

address Stacja V – Ty ścieżkę życia mi ukażesz

Discover More Here  

Gdyby nuta powiedziała: jedna nuta nie czyni muzyki
.....nie byłoby symfonii
Gdyby słowo powiedziało: jedno słowo nie tworzy stronicy
..... nie byłoby książki
Gdyby cegła powiedziała: jedna cegła nie tworzy muru
.... nie byłoby domu
 Gdyby kropla wody powiedziała: jedna kropla wody nie może utworzyć rzeki
..... nie byłoby oceanu
 Gbyby ziarno zboża powiedziało: jedno ziarno nie może obsiać pola
.... nie byłoby żniwa
 Gdyby człowiek  powiedział: jeden gest miłości nie ocali ludzkości
... nie byłoby nigdy na ziemi sprawiedliwości i pokoju, godności i szczęścia.

 Mówisz: Cóż ja mogę?

-          A ja ci mówię: „ Kochaj czynem i prawdą”, ponieważ sama miłość może zwyciężyć cierpienie, a ciężar miłości, ktorą wnosisz w świat, nawet gdybyś nie widział jej owocu, wlewa  nową krew w wykrwawione ciało ludzkości.

 

Jak symfonia potrzebuje każdej nuty

Jak książka potrzebuje każdego słowa

Jak dom potrzebuje każdej cegły

Jak ocean potrzebuje każdej kropli wody

Jak żniwo potrzebuje każdego  ziarna zboża

    Tak cała ludzkość potrzebuje ciebie,

        Tam, gdzie jesteś

            Jedyny

            Awięc niezastąpiony.

Dlaczego jeszcze ociągasz się?

Karolino Ty jako szesnastoletnia, wiejska dziewczyna, włączyłaś się w tym lesie w walkę polskiego narodu który podczas pierwszej wojny światowej zapragnął odzyskać swoją wolność i niepodległość. Twoja walka w tym wał rudzkim lesie z rosyjskim żołnierzem potwierdziła, że nie zabrakło ciebie na tym froncie walk, że byłaś tutaj jedyna i niezastąpiona. Ja także wiem, że jestem jedyny i niepowtarzalny, a także przekonuje się że w wielu życiowych sytuacjach niezastąpiony dlatego nie mogę się ociągać, bo ludzkość właśnie mnie potrzebuje.

 

 


 

top option opzioni binarie trend Stacja VI – Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek

 

Niektórzy ludzie bujają w obłokach. Nie chodzą nogami po ziemi.

      Bujasz w obłokach,

                  Gdy bierzesz marzenia za rzeczywistość,

                  Gdy spędzasz czas na ukladanie planów, których nigdy nie zrealizujesz,

                  Gdy nie stosujesz się ani do ludzi, ani do rzeczy,

Gdy samego siebie nie znosisz, gdy nie zgadzasz sie na innych, na środowisko ,
w którym żyjesz

Na miejsce , jakie zajmujesz, na wydarzenia, które cię spotykają....

            Bujasz w obłokach,

Gdy z lęku przed rzeczywistością, przez brak szlachetności, lub dla  pyszałkowatego zadowolenia pozwalasz unosić się marzeniom.

 

            Marzyć o życiu nie znaczy żyć.

Masz prawo zaczepić się o drabinę marzenia, żeby móc iść naprzód, ale nigdy, żeby  oddalać się od rzeczywistości!

 

I Ty bł. Karolino także miałaś swoje marzenia. Jedno z nich jak się dowiadujemy było to aby tata zbudował Ci dom taki z jednym oknem. Aby zapanował pokój na świecie, aby można było szczęśliwie tutaj żyć.

Drogi bracie i siostro i ty teraz „Masz prawo zaczepić się o drabinę marzenia, wypowiedz w swoim sercu to marzenie dla którego tu jesteś. Ufamy że bł. Karolina zaniesie je Bogu aby je wysłuchał abym mógł iśc naprzód.

           


 

 

  Stacja VII – serce napomina mnie nawet nocą

 

Panie, tyś tego nie chciał: otom powalony na ziemię.

Nie śmiem sie podnieść, nie śmiem więcej spojrzeć na Ciebie

Nic, Nic, jestem Nic; teraz wiem.

Panie, jestem przeniknięty wstrętem,

      Dzisiejszego wieczoru jestem zdruzgotany.

Zło jest straszne ,Panie,

      Brzydkie,

      Brudne.

Szedłem w błocie,

      Wędrowałem w błocie,

      Pływałem w błocie.

Świat jest błotem.

 

Nie śmiem iść dalej,

nie śmiem spojrzeć na siebie

Panie, jak zrobić, by nieść nieskończony smutek grzechu,

      A głęboko odczuwać Twą radość?

 

Droga męczeństwa bł. Karoliny prowadzi przez bagna wałrudzkiego lasu. Widok i zapach błota pomaga nam lepiej zrozumieć jak brudne i brzydkie jest zło. A szczególnie zło które napadło na niewinna dziewczynę. Które dzisiaj napada także nie tylko na słabych ludzi. Posłuchajmy rady którą daje autor rozważań:

Moje dziecko, trzeba przyjąć to zło, ktore spotykasz na swojej drodze; trzeba je nawet nieść.

Nie zatrzymuj sie nad nim, lecz chwytaj je w przejściu, bo po to właśnie wysłałem cię na te drogi.

Ono cię przygniata, już nie możesz iść, upadasz ze wstrętu w ciemności i samotności!

Ja to znam, moje dziecko,

Przeszedłem przez to , moje dziecko, To była moja agonia, przez to trzeba przejść, takie jest prawidłó mego Odkupienia,

Bo zanim się zmartwychwstanie, trzeba umrzeć;

Zanim się umrze, trzeba cierpieć;

Zanim się zacznie cierpieć, trzeba przejść przez agonię.

 


 

 

Stacja VIII – Zawsze sobie stawiam Pana przed oczy

 

Dziękuję Ci, Panie, za oczy, te okna szeroko otwarte na wielką przestrzeń;

Dziękuję za wzrok, który przenosi moją duszę, podobnie jak dobroczynny promień przenosi światło i ciepło twego słońca.

Proszę Cię teraz, w nocy, aby gdy jutro otworzę oczy w jasnym świetle,

Były gotowe służyć mojej duszy i Jej Bogu.

 

Spraw, by moje oczy były jasne, Panie,

I żeby mój szczery wzrok budził pragnienie czystości.

Spraw, żeby nigdy nie był wzrokiem zawiedzionym,

                                                            rozczarowanym,

                                                            zrozpaczonym,

Lecz żeby umiał podziwiać,

radować się,

kontemplować.

 

Naucz moje oczy, żeby umiały zamykać się, by lepiej odnajdywać Ciebie,

Ale żeby nigdy nie odwracały się od świata dlatego tylko, że się go boją.

Daj memu wzrokowi taką głębię, żeby umiał odnajdywać w świecie Twoją obecność,

I spraw, by moje oczy nigdy nie zamykały sie na nędzę ludzi....

            Ażeby, gdy będę patrzeć na ludzi, mych braci,

            Abyś to Ty na nie patrzył

            I przeze mnie dawał  im znak.

 

 

 

Bł. Karoliny ty swoim wzrokiem dostrzegałaś dzieci i widziałaś ich potrzeby zdobywania wiedzy i umiejętności poznawania świata i Boga a także ich pragnienia, aby razem przebywać i bawić się. Ty zauważałaś przychodzących po prośbie i dbałaś, aby im nie zabrakło kawałka chleba i coś na drogę. Twoje oczy prowadziły Cie do chorych i umierających, aby im towarzyszyć, Twoje oczy chętnie czytały w bibliotece wuja Franciszka wszystkim spragnionym nowych wiadomości. Przez Twoje wstawiennictwo proszę Panie naucz moje oczy żeby nigdy nie odwracały się od świata od ludzi, bo tam mogę odnajdywać twoją obecność.

 

 


 

 

Stacja IX – nic mnie nie zachwieje

Ciemno, Panie. 
Panie, czy jesteś tu, w tych ciemnościach? 
Gdzie jesteś, Panie? 
Czy jeszcze mnie kochasz? 
Może Cię zmęczyłem? 
Panie, odpowiedz mi! 
Odpowiedz! 
Ciemno. 
Czasami wszystko idzie na opak... Życie niesie same niepowodzenia.... 
...tragedie, rozpacz...Prosisz Boga...A Bóg wydaje się drwić z Ciebie... 
Jednak tak nie jest... On ciągle jest obok... Czasami "okres ciemności" jest czasem próby... Próby miłości i wiary... 
"Podobnie jak zapora wstrzymuje wody, by je podnieść i zwiększyć 
ich siłę, tak i Bóg, nie chcąc powierzchownej działalności, by oczyścić 
i wzmocnić wiarę, sprawia zewnętrznie, iż nic się nie udaje. " 

Bł. Karolino ty w tym lesie przeżyłaś dramatyczny czas ciemności - to śmiertelne niebezpieczeństwo, rozwścieczonego żołnierza który napadł na Ciebie. Twoja ucieczka i rany które ci zadał oraz samotność to po ludzku tragedia i rozpacz. Ty jednak swoją heroiczną walką potwierdzasz że nic Cię nie zachwieje że jeszcze bardziej wzrasta twoja wiara i zaufanie do tego który jest Twoją mocą i prawdą i życiem. Proszę wypraszaj mi taką ufność i siłę w czasie mojej próby i okresach ciemności.

 


 

Stacja X – Pan moim dziedzictwem

 

Chciałbym kochać, Panie, 
Czuję potrzebę kochania, 
Cała moja istota jest jednym pragnieniem: 
Moje serce, 
Moje ciało, 
prężą się w nocy ku komuś nieznanemu, by go kochać. 
Moje ramiona obejmują powietrze, a nie przedmiot 
mej miłości. 
Jestem sam, a chciałbym, żeby nas było dwoje. 
Mówię, a nikt mnie nie słyszy. 
Żyje, ale nie ma nikogo, kto by korzystał z mego życia. 
Po cóż być bogatym, jeżeli nie ma komu przekazać bogactwa? 
Skąd bierze się ta miłość? 
Dokąd zmierza? 
Chciałbym kochać, Panie, 
Czuję potrzebę kochania. 

Idąc szlakiem męczeństwa bł. Karoliny patronki pięknej miłości polecaj w modlitwie za jej wstawiennictwem pragnienie twojego serca i przyjmij wskazywanie, które mogą poprowadzić twoje zagubione serce.


Słuchaj dziecko, 
Zatrzymaj się 
I w ciszy wędruj daleko, aż do głębin swego serca. 
Idź wzdłuż drogi swej świeżej miłości, tak jak idzie się 
wzdłuż strumienia, żeby znaleźć jego źródło, 
A przy samym końcu wędrówki, w samej głębi serca, 
w nieskończonej tajemnicy swej wzburzonej duszy 
mnie znajdziesz. 
Bo ja moje dziecko, nazywam się miłością. 
A miłość jest w Tobie. 

To ja stworzyłem Ciebie po to, żebyś kochał, 
Żebyś kochał wiecznie, 
A Twoja miłość przeleje się na tę, która Cię dopełni, 
Bo jej właśnie szukasz. 
Uspokój się, ona jest na Twej drodze, 
odwiecznie na Twej drodze, 
na drodze mojej miłości. 
Trzeba czekać na nią. 
Już się zbliża. 
I TY zbliżasz się do niej. 
Spotkacie się, 

A skoro łakniesz miłości, na Twej drodze postawiłem 
wszystkich Twych braci, żebyś ich kochał. 
Wierz mi, miłość to bardzo długa lekcja. 
I nie ma różnych rodzajów miłości. 
Kochać to porzucać siebie, by iść ku innym... 
* * * 
 Bł. Karolino patronko pięknej i czystej miłości zawierzam Ci to wielkie pragnienie mojego serca, aby zdolne było kochać i było kochane, pomóż mi zapomnieć o sobie i uczyć się miłości w szkole, która prowadzi ku innym według największego przykazania miłości.

 

 

 

 

Stacja XI – Pan moim przeznaczeniem

Panie, czy mnie słyszysz? 

Cierpię strasznie, 
Zamknięty w sobie, 
Więzień samego siebie. 
Słyszę tylko własny głos, 
Widzę tylko siebie, 
A poza mną jest tylko cierpienie. 
Panie, czy mnie słyszysz? 

Wiem, że RADOŚĆ istnieje, bo widziałem na twarzach jej odbicie. 
Wiem, że ŚWIATŁO świeci, bo widziałem rozjaśnione nim spojrzenia. 
Ale nie mogę wyjść, Panie; kocham i jednocześnie nienawidzę tego 
mojego więzienia, 
Bo moje więzienie to ja, 
A ja kocham siebie. 
Kocham siebie, Panie, i brzydzę się sobą. 
Panie, już nawet nie mogę znaleźć własnych drzwi. 
Wlokę się po omacku, oślepiony, 
Uderzam się o własne ściany, o własne granice, 
Ranię się, 
Boli mnie. 
Bardzo mnie boli, a nikt o tym nie wie, bo nikt nie wszedł do mnie. 
Jestem sam, sam. 

Panie, Panie, czy słyszysz mnie? 
Panie, pokaż mi moje drzwi, 
weź mnie za rękę, 
Otwórz, 
Pokaż mi drogę, 
Drogę RADOŚCI, ŚWIATŁA! 
Ale, Panie, czy mnie słyszysz? 

W ciszy wałrudzkiego lasu posłuchaj jaką odpowiedź ma dla ciebie Pan

Usłyszałem cię, moje dziecko. 
Żal mi ciebie. 
Od dawna wpatruję się w twoje zamknięte żaluzje; 
otwórz je, moje światło cię oświeci. 
Od dawna stoję u twych zaryglowanych drzwi, otwórz je, 
czekam na progu. 
Ja czekam na ciebie, inni czekają na ciebie, 
Ale trzeba otworzyć, 
Ale trzeba wyjść poza siebie. 
Po co być własnym więźniem? 

Bł. Karolino, nigdy nie byłaś więźniem własnego ja, dlatego też nie pozwoliłaś, aby zniewolił Cię  i uwięził rosyjski żołnierz. Proszę Cię, abym na nowo rozpoznał dar wolności i tak jak Ty z determinacją a jeśli będzie trzeba heroiczną odwagą bronił mojej wolności i godności.

 


 

 

Stacja XII – Tyś jest Panem moim

 

Tak trwać przed Tobą Panie. I to wszystko. 
Zamknąć oczy ciała, 
Zamknąć oczy duszy 
I trwać nieruchomo, w uciszeniu. 
Stanąć przed Tobą, który stoisz tu, przede mną, 
Być przy Tobie, nieskończona Obecności. 
Zgadzam się nic nie czuć, Panie, 
Nic nie widzieć, 
Nic nie słyszeć, 
Bez żadnej myśli, 
Bez żadnego obrazu 
W ciemności. 
Po prostu jestem, 
By spotkać Cię bez przeszkód, 
W milczeniu wiary, przed Tobą Panie. Ale Panie nie jestem sam. 
Już nie mogę być sam, 
Jestem z tłumem, Panie 
Bo we mnie mieszkają ludzie. 
Spotkałem ich, weszli we mnie, 
Usadowili się, udręczyli mnie, zaabsorbowali, zżarli. 
I pozwoliłem im, Panie, zostać, by żywili się i odpoczywali 
Wiec przyprowadzam Ci ich, Panie gdy przychodzę do Ciebie. 
I oni są ze mną, gdy staję przed Tobą. 
Otom ja, 
Oto oni, 
Przed Tobą, Panie.

 

Jestem tu przed Toba Panie i pragnę wyznać wraz z bł. Karoliną oraz moimi braćmi i siostrami, że Ty jesteś Panem moim Ty i tylko Ty jestem Królem królów i Panem panów. Ty jesteś Królem mojego życia, mojej rodziny, parafii i ojczyzny. Ciebie Jezu Chryste uznaje za swojego Króla, dobrowolnie poddaje się Prawu Bożemu, Jego władzy, pragnę okazać Mu swoje posłuszeństwo, celem uporządkowania, ułożenia po Bożemu mojego życia osobistego i społecznego.

 


 

Stacja XIII – Wieczna rozkosz po Twojej prawicy

 

Panie, czy jesteś tu, w tej mojej nocy? 

Twoje światło zgasło, jego odbicie na rzeczach i na ludziach znikło. 
I wszystko wydaje mi się szare, ciemne, jak przyroda, 
gdy mgła zasłania słońce i kryje ziemię. 
Wszystko mnie kosztuje, wszystko mi ciąży i sam jestem ciężki i ospały. 
Gdy się budzę, poranek mnie przytłacza, bo za nim kryje się dzień. 
Śpieszę się, żeby zniknąć, pragnę śmierci jako zapomnienia. ! 

Chodzę jak pijany, 
Popychany przyzwyczajeniami, bezwolnie. 
Co dzień powtarzam te same ruchy, ale wiem, że są bezużyteczne. 
Chodzę, ale wiem, ze moje kroki nigdzie mnie nie zaprowadzą. 
Mówię, ale moje słowa wydają mi się straszliwie puste, 
bo wiem, ze tylko uszy cielesne mogą je słyszeć, a nie 
dusze żywe: za wysokie i za dalekie. 
Nawet myśli uciekają; myślę z trudem. 
Czasem słowa wyrywają się i nie chcą dalej służyć! 
Bełkoczę, mieszam się, czerwienię. 
I jestem śmieszny. 
Wstydzę się, bo inni mogą się spostrzec. 
Panie, czy ja wariuję? 

Bł. Karolina często powtarzała „Ufajmy Bóg nas nigdy nie opuści” to Twoja życiowa dewiza to źródło twojego zwycięstwa. Za św. Pawłem mogłaś powtórzyć „We wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 37-39). 


 

Stacja XIV – błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą

 

Szczęśliwi ci, którzy mogą ZOBACZYĆ

Tych mężczyzn i te kobiety

O sercach otwartych na troski i radości świata,

Wspólnoty wartowników i zgromadzonych braci,

Którzy pozwalają kochać i śpiewają swoje dziękczynienie

            Kontemlując Kogoś, niewidzialnie obecnego

            Kogoś, kto jest BOGIEM i nazywa się MIŁOŚCIĄ

            Szczęśliwi, którzy mogą zrozumieć,

            Że jesli Bóg jest Bogiem,

            Jest rzeczą słuszną, żeby żyli tu dla Niego ochotnicy

            Z życiem ofiarowanym bezinteresownie

            Z ciałem, sercem, umysłem zachowanym w całości

                                                           skupionym w całości

            ponieważ On jest tu bezinteresownie dla nas.

 

Wszystko ma sens, ale jest tylko jedna droga. Ona prowadzi od MIŁOŚCI
 do MIŁOŚCI razem z tym, który jest MIŁOŚCIĄ.

Miłość jest naprawdę wielką i jedyną przygodą życia. Tam właśnie Bóg nas oczekuje.

Błogosławiona -  szczęsliwa jest już Karolnina bo Boga ogląda - doświadcza Jego miłości. Tej Miłości która jedyna zdolna jest zaspokoić ludzkie serce. Wołamy dzisiaj do ciebie słowami pieśni

Córo tarnowskiej ziemi, prowadź nas
Do Pana kieruj prośby ludzi, 
A za przykładem twoim życia czas 
Niech miłością napełnia się w nas 

Karolino, życie twe czyste 

Przepojone miłością Boga 

Ukazuje cnoty wszystkie 

Jak jest piękna dziewicza droga 

 

Z męczenników w Kościele kwiecie 
Karolina – czysta dziewica 
Ukazuje drogę prostą  
Nie do śmierci, ale do życia 

 

Rozważania  w oparciu o zbiór refleksji i medytacji  Michela Quoista opracowała Rzemieślnicza Zasadnicza Szkoła Zawodowa im. bł. Karoliny Kózkowny w Pilźnie. 

Wpisz swoją intencję

Najnowsze pięć wpisów:

Ela

Błagam o pomoc, bo sama juz sobie nie poradzę.

Proszę modlitwę w sprawie moich kłopotów finansowych. Pomóż mi Boże wyjść z tego, cieszyć się z życia ze swoją wspaniałą rodziną, żyć w zgodzie z przykazaniami, żeby złe myśli nie zajmowały mi głowy. Przyjmij moje błagania.

swiadectwo

Dzięki wstawiennictwu Bl.KAROLINY,NOWENNIE POMPEJANSKIEJ oraz MODLITWIE WSPOLNOTY po kilku trudnych miesiacach wszystkie sprawy zaczęly się pomyślnie ukladać.BÓG ZAPŁAĆ WSZYSTKIM za modlitwę,ktorą dało się odczuć

Marta

Bardzo proszę o wstawiennictwo za moją relacje z Victorem. O szczerą rozmowę prawdę miłość wolność w tej relacji.. Nie wiem czemu tak bardzo I długo cierpię..  mam nadzieję że dobry Bóg mnie wysłucha I da łaskę pokoju I radość I. Serdeczne Bóg zapłać dla wszystkich modlących się za mnie 

Ala

Bl Karolino usun wszelkie przeszkody do zalozenia rodziny Ali o zalozenie szczesliwej rodziny Ali z dobrym czlowiekiem oraz zdrowie i potrzebne laski Ali Joli Krzyskowi Teresie Stefanii Danielowi Bl Karolinko wstawiaj sie za nami Bl Karolinko modl sie za nami

Kasia

Bardzo proszę o wsparcie modlitewne w intencji mojego narzeczonego, aby otworzył swoje serce na miłośc Boga i zrozumiał, że to Jezus ma siedzieć na tronie jego serca a nie ja- która powinnam siedzieć co najwyżej u podnóżka Jego stóp. Maryjo, Mateńko Najkochańsza, która wskazałaś mi swojego Syna, proszę módl się za nami, aby nasze wspólne życie było budowane na mocnym fundamencie Słowa Bożego. Serdeczne Bóg zapłać.