Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
https://hotcanadianpharmacy365.com/drugs/Viagra+Generic/

Droga Krzyżowa 18 II 2017

get more Serdecznie zapraszamy wszystkich czcicieli bł. Karoliny na drogę krzyżową szlakiem męczeństwa 18 lutego którą poprowadzi Sebastian z Wrocławia . Wyruszymy z domu bł. Karoliny o godzinie 15:00. Po drodze krzyżowej o godz. 17.30 Msza św . oraz uwielbienie które poprowadzi Wspólnota Galilea.

http://obat-kutil-dikemaluan.com/?pifpax=project-95-binary-options&92e=37 Droga Krzyżowa - rozważania:

http://autoinforma.it/index.php?option=com_mailto  

Wstęp

http://ukhairtransplantclinics.co.uk/?cir=buy-propecia-generic W godzinie śmierci naszego Pana, Jezusa Chrystusa, będziemy szli po śladach ostatniej ziemskiej drogi błogosławionej Karoliny - dziewczyny, która od najmłodszych lat głosiła radosną nowinę o Jezusie w swojej parafii, a 6 miesięcy po swoim bierzmowaniu, dzielnie oddała na tej drodze życie broniąc czystości.
Wierząc głęboko, że Karolina naśladowała naszego Pana przez całe swoje życie, prośmy Ducha Świętego o światło dla nas na tej drodze, byśmy i my w naszym życiu, z Bożą pomocą, i za wstawiennictwem błogosławionej Karoliny, kroczyli przygotowaną dla nas drogą - wprost do niebieskiej ojczyzny.

http://www.peoplesoftcareer.com/?kosookuy=forex-bbb&2ae=d0 Słowo Boże w Liście do Hebrajczyków zachęca nas: "Pamiętajcie o tych, co wam przewodzili, którzy głosili wam słowo Boże. Rozważając kres ich pielgrzymki, naśladujcie ich wiarę." (Hbr 13,7)

http://amea.org.au/?doska=expats-dating-france Ja mam na imię Sebastian i podczas tej drogi podzielę się historią mojego życia.

Stacja I - Zachowaj mnie Boże

Resources Tutaj, w domu Kózków, rozpoczęła się męczeńska droga Karoliny. Młoda dziewczyna ze wsi, zakochana w Jezusie, przestraszona spogląda na obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, niemo prosi o ratunek. Nie przestaje jednak wierzyć, że Pan jest blisko, że nie opuszcza, że czuwa i strzeże. Ufa Bogu pomimo tego, co się wokół niej dzieje.

go here W Ewangelii według świętego Jana, czytamy, że Pan Jezus mówi do swoich uczniów: "To nie wy wybraliście Mnie, lecz Ja wybrałem was, abyście szli, przynosili owoc i aby wasz owoc był trwały" (J 15,16a).

see this here Mój tato alkoholik wyjechał, kiedy byłem przedszkolakiem, widziałem go później tylko kilka razy.
Z mamą czasem zachodziliśmy do kościoła na chwilę, rzadko.
Kiedy miałem 5 lat, zacząłem chodzić na katechezę - chciałem być tam, gdzie koleżanki i koledzy z przedszkola.
Niebieski Tato był blisko, strzegł mnie Bóg.

Stacja II - Mówię do Pana

http://visitsvartadalen.nu/?saxarokese=K%C3%B6p-Viagra-Arboga&f07=f3 Karolina idzie swoją drogą, codzienną drogą do domu, drogą, na której się bawiła. Tu pewnie stawiała pierwsze kroki, tu chodziła na spacery, tu się modliła. W tej ostatniej drodze nie mogło zabraknąć też jej modlitwy.

http://restauracefantasy.cz/?kljaksade=bin%C3%A4re-optionen-devisen Kilka godzin przed tym, jak święty Piotr trzykrotnie zaparł się Jezusa, Pan obudził go na Górze Oliwnej czyniąc wyrzut: "Dlaczego śpicie? Wstańcie, módlcie się, abyście nie ulegli pokusie." (Łk 22,46)

http://www.shyamtelecom.com/?siterko=migliori-strategie-opzioni-binarie&994=63 Kiedy miałem 7 lat siostra na katechezie zachęcała nas do udziału w roratach.
W scholi śpiewała fajna koleżanka z klasy. Bez mikrofonu śpiewałem głośniej niż cała schola z mikrofonem.
Zostałem pierwszym chłopakiem przyjętym do scholi, rok później ministrantem, a w piątej klasie organistą.
Wołałem do Pana z głębi mojej duszy.

Stacja III - Chronię się do Ciebie

http://svahn.it/?rest_route=/oembed/1.0/embed Wiele godzin spędzone w kościele, codzienne modlitwy, katechizacja najmłodszych, Karolina zawsze trwała przy niebieskim ojcu. W tym momencie opuszcza ją ziemski ojciec. Żołnierz grozi mu śmiercią, jeśli go nie posłucha. Karolina zostaje sama ze swoim przyszłym oprawcą. Opuszczona przez ludzi, jak nasz Pan opuszczony przez swoich uczniów.

free dating site ottawa Psalmista woła: "Oczy wznoszę do góry, ratunku oczekując, a Pan mi  odpowiada, z pomocą nadchodzi, Stwórca nieba i ziemi nadciąga ze wsparciem! On nie pozwoli, abyś się potknął, bo Ten, który cię strzeże, nigdy nie zasypia. Przecież nie drzemie ani się nie męczy Ten, który czuwa nad Izraelem. Sam Pan Ciebie strzeże! To Pan swą obecnością wiernie cię osłania! Dlatego w dzień słońce szkodzić ci nie będzie ani księżyc w nocy nieszczęścia nie przyniesie. Bo Pan ochroni ciebie od złego, On swoją mocą duszę twą zachowa. Pan czuwać będzie nad twymi krokami, gdy będziesz wyruszać i podczas powrotów. I tak już będzie - na wieki, na zawsze." (Ps 121)

the original source Karolina zachowała czystość pomimo opuszczenia jej przez ojca, i to w obliczu poważnego zagrożenia. Mnie koledzy już w szkole podstawowej nauczyli, jak sprawiać sobie przyjemność fizyczną.
Od początku było to dla mnie wstydliwe, ale przez pierwsze lata nie zdawałem sobie sprawy, że to jest coś złego.
W domu nie było taty, a mój ojciec chrzestny zginął w wypadku; wokół nie było żadnego mężczyzny, z którym mógłbym porozmawiać na tematy intymne.
Wiele czasu spędzałem w kościele jako ministrant, organista, wokalista, oazowicz...
Ciągle szukałem schronienia w Bogu.

Stacja IV - Pan mój los zabezpiecza

binäreoptionen proker Karolina uczyła się pilnie. Wszystkie swoje obowiązki, domowe i szkolne, wykonywała dokładnie, z poczuciem odpowiedzialności.  Ponadto dużo czasu spędzała na modlitwie, na Mszach świętych - w kościele, i z różańcem w dłoni ‑ w domu. Nie pozwalała na rozmowy nieprzyzwoite, niestosowne słowa, czy żarty.

see this Jak dowiadujemy się z Księgi Jozuego, po przybyciu Ludu Bożego do Ziemi Obiecanej: "Zgodnie z nakazem Pana przekazanym przez Mojżesza, podziału ich dziedzictwa dokonano za pomocą losów." (Joz 14,2) "Plemieniu Lewiego nie wyznaczył jednak [Mojżesz] żadnej części. Pan, Bóg Izraela, jest jego dziedzictwem, jak im sam powiedział." (Joz 13,33)

Kiedy byłem licealistą, prowadziłem muzycznie parafialne przygotowania do Światowego Dnia Młodzieży w Częstochowie i na nich poznałem gitarzystkę. Razem ćwiczyliśmy pieśni, jeździliśmy na oazy, ale nie tylko...
Przed maturą "gitarzystka" zaszła w ciążę. Utrzymywaliśmy to w tajemnicy. Maturę zdałem najlepiej z całego powiatu i dostałem się na studia informatyczne.
Pan mój los zabezpieczył.

Stacja V - Ty ścieżkę życia mi ukażesz

Chłopcy pilnowali w lesie koni skrywanych przed żołnierzami, byli czujni, więc szybko zauważyli uprowadzaną dziewczynę. Wszyscy się tutaj dobrze znali. Karolina uchodziła za trochę dziwną, bo przesadnie religijną, w dzisiejszych czasach pewnie mówiliby o niej "nawiedzona". Teraz jednak ona bardzo potrzebowała ich pomocy. Oni jednak nie odważyli się pośpieszyć na ratunek.

Hiob, w swoim nieszczęściu opuszczony przez przyjaciół, wiedział, że może liczyć na Boga. W Księdze Hioba czytamy: "Oby moje słowa zostały zapisane, oby na piśmie zostały utrwalone. Oby rylcem z żelaza i ołowiem zostały na zawsze wyryte na skale. Ja wiem, że mój Obrońca żyje! Jako ostatni stanie nad moim prochem. Potem okryje mnie skórą i żywy Boga zobaczę. Ja sam go zobaczę, nie ktoś obcy, będę go widział na własne oczy." (Hi 19,23-27)

Karolina wytrwała do końca, pomimo tego, że wszyscy ludzie ją opuścili i nikt jej nie pomógł.
Ja uciekłem z domu i wyjechałem z rodzinnego miasteczka. Opuściłem mamę, którą wcześniej opuścił mąż, i której zostałem tylko ja. Bałem się jej reakcji na ciążę. (Na szczęście bardzo szybko odzyskaliśmy kontakt, mama pogodziła się z tym, co się stało i bardzo nam pomagała.)
Moja starsza córka urodziła się, kiedy byłem na I roku studiów. Ja i jej mama mieszkaliśmy razem. Próbowaliśmy żyć w czystości, ale nie wychodziło nam to.
Po II roku studiów wzięliśmy ślub kościelny, rok po ślubie urodził nam się syn. Byliśmy we wspólnocie związanej z Odnową w Duchu Św. Dzieci były ochrzczone, przyjęły I Komunię.
Bóg, który dał mi życie, dał je też moim dzieciom.

Stacja VI - Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek

Karolina nie lubiła narzekania. Współczuła, kiedy innym się nie wiodło, ale swoje współczucie okazywała poprzez konkretne działanie, niosąc pomoc, na przykład oddając biedniejszej koleżance uzbieraną w lesie wiązkę gałęzi na opał. Być może w tym samym lesie, przez który prowadzi ją żołnierz...

Izajasz prorokował: "Tak mówi Pan, twój odkupiciel, Święty Izraela: Ja, Pan, jestem Twoim Bogiem! Uczę cię tego, co jest dla ciebie pożyteczne, prowadzę drogą, którą powinieneś kroczyć." (Iz 48,17)

Wymodliłem pracę, którą mam do dziś, to już prawie 20 lat. Wtedy był duży wybór. Wybrałem nie najlepiej płatną, ale taką, gdzie nie ma zbyt wiele delegacji i nadgodzin, żeby mieć czas dla rodziny. Szybko awansowałem i w ciągu 2 lat moja pensja się potroiła. Kupiliśmy duże mieszkanie, w cichej dzielnicy, blisko centrum. Idealne dla naszej rodziny.
Będę sławił Pana, bo On mnie pouczał.

Stacja VII - Serce napomina mnie nawet nocą

Pan Jezus wiedział, że idzie na śmierć. Upadał pod krzyżem, ale za chwilę wstawał i szedł dalej. Karolina, Jego wierna uczennica, już domyślała się co jej grozi. Wcześniej widziała broń przystawioną do piersi swojego taty. Teraz jest w lesie, sam na sam z uzbrojonym żołnierzem, który chce jej zrobić krzywdę. W takich chwilach przed oczami przelatuje nam w kilka sekund całe życie. Czy popełniliśmy gdzieś błąd? Czy nie dało się postępować lepiej?

Święty Piotr, po kilku latach przebywania z nauczającym i czyniącym cuda Jezusem, był pewien swojej wiary: "Choćby wszyscy zwątpili, ja nie zwątpię! [...] Choćby mi przyszło razem z Tobą umrzeć, nie wyprę się Ciebie" (Mk 14,29.31). Jeszcze tej samej nocy Piotr "wybuchnął głośnym płaczem" (Mk 14,72), bo trzykrotnie wyparł się Pana. Nie dowiedzielibyśmy się o tym od Ewangelisty, gdyby Piotr tego długo nie przeżywał i nie mówił o tym później nikomu.

Żona nie czuła się ze mną szczęśliwa, zrezygnowała ze wspólnoty, kościoła, a na koniec z Pana Boga. Regularnie wychodziła na noc do koleżanki, do klubów nocnych. Pewnego dnia porzuciła mnie i dzieci by zamieszkać z koleżanką. Jakiś czas później miała próby samobójcze i trafiła do szpitala psychiatrycznego. Nie życzyła sobie moich odwiedzin, ani tym bardziej dzieci. Bardzo mocno to przeżywałem, nie mogłem spać, nie miałem apetytu, schudłem 16 kilogramów w kilka miesięcy. Musiałem jednak się trzymać, w pracy i przy dzieciach.
W końcu wyprosiłem ją, żeby wróciła. Zamieszkała w osobnym pokoju, "za jakiś czas" miało się poukładać. Wykupiliśmy prywatną terapię, dzieci miały w domu i tatę, i mamę.
Bóg dotykał mego wnętrza nawet w środku nocy.

Stacja VIII - Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy

Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty, i to On je pociesza. Karolina, ucieka, biegnie przez ten las, na karku czuje oddech oprawcy, w wielkim strachu, ze łzami w oczach, biegnie za Jezusem, to Jego ma przed oczami. Nie dlatego patrzy na Pana, że to sobie mądrze teraz obmyśliła, przecież nie miała na to czasu. Ona zawsze stawiała sobie Pana przed oczy - często mówiła do swoich koleżanek: "Pan Jezus na nas patrzy". Wyrobiony przez lata nawyk jest dla niej teraz nieocenioną, życiową wskazówką. Zakochana w Jezusie, zasłuchana i posłuszna Jego Słowu, Karolina dobrze znała głos Pana, umiała Go po nim rozpoznać. Pan właśnie wołał ją po imieniu.

Maria Magdalena, zapłakana przy grobie Pana Jezusa, usłyszała pytanie: "Kobieto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?" [...] sądziła, że to ogrodnik [...] wtedy Jezus powiedział do niej "Mario!" Ona zaś odwróciła się i powiedziała do niego po hebrajsku "Rabbuni!" [...] poszła i oświadczyła uczniom: "Zobaczyłam Pana"  (J 20,15-18)

U mnie nic się nie poukładało, tylko się pogarszało. Trwało to kilka lat, żyliśmy w osobnych pokojach, w regularnych kłótniach, oddalaliśmy się od znajomych i od dalszej rodziny. Byłem bliski załamania.
Zapisaliśmy się na kurs tańca razem z dziećmi. W ostatniej chwili żona zrezygnowała. Znalazłem partnerkę do tańca - koleżankę z chóru, w którym śpiewałem. Jeździliśmy też razem na warsztaty chóralne. Najpierw to była przyjaźń, po jakimś czasie zakochałem się w niej, zgrzeszyliśmy. Wtedy też podjąłem decyzję i złożyłem pozew rozwodowy, jak się okazało równocześnie złożyła go też moja żona. Dostaliśmy rozwód, sąd oddał dzieci pod opiekę matce.
Zawsze stawiałem sobie Pana przed oczy - nie wiedziałem, w jakim stopniu to ja zawiniłem i czy Bóg bardzo się na mnie gniewa.

Stacja IX - Nic mnie nie zachwieje

Pan Jezus kolejny raz podnosi się po upadku pod ciężarem Krzyża, przytłoczony grzechami wszystkich ludzi, w tym i moimi grzechami. On się nie poddaje.
Karolina, wpatrzona w Jezusa, potyka się, może też się przewraca, ale szybko podnosi się i biegnie dalej przez las. Tato Karoliny, stoi osłupiały pod swoją stodołą, wypatruje córki, bije się z myślami, ale w końcu i on podniesie się z tego stanu, i dalej będzie się troszczył o żonę i pozostałe dzieci.

Wsłuchajmy się w modlitwę proroka Habakuka: "trwoga przeniknęła me kości, nogi ugięły się pode mną. [...] Chociaż figowiec nie kwitnie i nie ma co zbierać w winnicach; chociaż oliwki nie mają owoców, pola uprawne nie dają żywności; choć w owczarniach pusto, brak owiec i nie ma wołów w zagrodach - ja mimo to będę się radował w Panu i weselił się w Bogu, moim Zbawcy. Pan Bóg, który jest moją siłą, uczyni me nogi podobnymi do nóg jelenia i na wyżyny mnie wprowadzi!" (Ha 3,16b.17-19)

Utrzymywałem dobry kontakt z dziećmi, przebywały u mnie w większość weekendów. Po roku zerwałem grzeszną relację z koleżanką. Pojednałem się z Bogiem. Rok później dzieci zamieszkały znów ze mną - była żona zostawiła je i wyjechała za granicę z koleżanką.
Dwoje licealistów w domu... nielekko.
Córka zdała maturę i wyprowadziła się do chłopaka, rzuciła studia. Zerwała ze mną kontakt.
Syn sporo chorował, ledwo zdawał z klasy do klasy. Jak już wyzdrowiał, to nie zdał w klasie maturalnej i wyprowadził się z domu. Po roku zaczęliśmy odbudowywać naszą relację. Teraz jest coraz lepiej.
Bywa w życiu ciężko, ale w Bożej obecności nigdy się nie zachwieję.

Stacja X - Pan jest moim dziedzictwem

Naszego Pana z szat obnażono. Stoi zmęczony, zakrwawiony, zawstydzony.
Karolina ucieka przed lubieżnym spojrzeniem Moskala, przed jego grzesznym pożądaniem.

Święty Piotr w swoim pierwszym liście napisał: "Bóg [...] w swoim wielkim miłosierdziu zrodził nas na nowo do żywej nadziei przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa, abyśmy osiągnęli dziedzictwo niezniszczalne, nienaruszone i nieprzemijające. Ono jest wam zapewnione w niebie [...] Dlatego cieszcie się już teraz, nawet jeśli musicie jeszcze odczuwać smutek z powodu różnych doświadczeń. Są one potrzebne dla wypróbowania waszej wiary." (1P 1,3b-4.6-7a)

3 lata temu, różnymi sposobami Pan Bóg namówił mnie do wniesienia sprawy kościelnej o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Wierzę też, że On sam pomógł mi znaleźć i poprosić świadków, że proces toczył się rzetelnie, bez naciągania przeze mnie faktów. Sąd orzekł, że nie udało mi się udowodnić nieważności. Poddaje się całkowicie osądowi Kościoła.
Pan jest mym dziedzictwem.

Stacja XI - Pan moim przeznaczeniem

Pan Jezus przybity do krzyża, bliski śmierci i jednocześnie bliski realizacji celu Swojego przyjścia. Ojciec nie oddalił od Niego tego kielicha, zgodnie z Bożą wolą przyjdzie Jezusowi umrzeć. Karolina stawia swoje ostatnie kroki, żołnierz jest coraz bliżej. Już czuje, że ją za chwilę dogoni.

Pan Jezus zapytał kiedyś apostołów Jakuba i Jana: "Czy możecie pić kielich, który ja mam pić?". Odpowiedzieli: "Możemy!". Wtedy On rzekł: "Kielich mój będziecie pili" (Mt 20, 22b-23a)

5 lat temu poznałem kobietę, była w ciąży. Pokochaliśmy się, zamieszkaliśmy razem, zajęliśmy się malutką nowonarodzoną dziewczynką. Wspólnie też grzeszyliśmy.
2 lata temu obie przyjęły chrzest, tuż przed nim poprosiliśmy błogosławioną Karolinę o pomoc. Założyliśmy pierścienie błogosławionej Karoliny. Od tego czasu staramy się żyć w czystości. Żyjemy w łasce uświęcającej.
Pan jest moim kielichem szczęścia.

Stacja XII - Tyś jest Panem moim

Pan Jezus umiera na krzyżu. Kara śmierci wykonana została na niewinnym, na Synu Bożym. Kara za grzechy innych, za moje grzechy. Karolina żyła w świadomości, że Jezus jest Jej Panem. Wiedziała, że i w życiu i śmierci należy do Niego, bo to Jemu powierzyła siebie.

W Pierwszym Liście świętego Jana jest napisane: "Jeżeli mówimy, że jesteśmy bez grzechu, zwodzimy samych siebie i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, to Bóg jest wierny i sprawiedliwy: odpuści nam grzechy oraz oczyści nas z wszelkiej nieuczciwości." (1 J 1, 8-9)

Bywa, że upadam, grzeszę ciężko. Zdarza się to zbyt często. Czasem tracę do siebie cierpliwość, wstydzę się znów iść z tym samym do spowiedzi. Kiedy się jednak przemogę, i pójdę do konfesjonału, ZA KAŻDYM RAZEM okazuje się, że BÓG JEST MIŁOSIERNY. I po raz kolejny wybacza. Nie kręci nawet nosem, nie krzyczy. Ma słowa pełne miłości dla mnie. On jest łaskawy dla niewdzięcznych i złych.
O Panie mój, tylko Ty jesteś dobry, i nie ma nikogo, kto by Ci dorównał!

Stacja XIII - Wieczna rozkosz po Twojej prawicy

Pan Jezus zwyciężył śmierć, Karolina wytrwała do końca i zwyciężyła razem z Jezusem. Teraz przebywa w Królestwie Boga. Potwierdził to Kościół nazywając ją błogosławioną.

Święty Jan spisał w Księdze Apokalipsy obietnicę: "Przyjdę wkrótce. Trzymaj mocno to, co posiadasz, aby nikt ci nie zabrał twego wieńca. Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni mojego Boga i już nie wyjdzie na zewnątrz." (Ap 3,11-12a)

Czy moje serce jest wystarczająco czyste, byś w nim panował, Boże?
A jeśli nie, to czy jestem gotów znieść cały ten ból, wysiłek postu, zapierania się ciała?
Przygotowuję moją świątynię, abyś mógł w niej odpocząć, Panie.
Przez wstawiennictwo bł. Karoliny, męczennicy za czystość, proszę Ciebie, Wszechmogący Boże, stwórz we mnie serce czyste, odnów mnie: odnów mój umysł, odnów moje serce, odnów moją duszę. Przejmij kontrolę, Panie, jestem do Twojej dyspozycji.
Ty dasz mi wieczne szczęście po swojej prawicy.

Stacja XIV - Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą

Choć ciało naszego Pana złożono do grobu, a ciało błogosławionej Karoliny wciąż spoczywa w trumnie, to obydwoje już radują się oglądaniem Ojca w niebie. Szczęśliwi czystego serca.

Święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian napisał: "Teraz widzimy niewyraźnie jak w zwierciadle, potem będziemy oglądać twarzą w twarz." (1 Kor 13,12a)

Panie, nie wierzę, że przyniosłeś mnie na swoich skrzydłach tak daleko, żeby mnie tu zostawić.
Wierzę, że to nie ja Ciebie wybrałem, ale to Ty mnie wybrałeś i nie pozwolisz, aby Twój wybraniec zszedł do grobu i w proch się obrócił na wieki. Dlatego tak bardzo się cieszę i modlę się do Ciebie:
"Daj mi pełnię radości przed swoim obliczem."

Zakończenie

Wracam do swojego domu, do codziennych obowiązków. Nikt nie mówi, że czeka mnie łatwa i przyjemna droga szczęśliwego chrześcijanina. Spoglądam na drogę Karoliny, to właśnie jest droga, jaką chodzi się za Jezusem. Droga, na której umiera się dla tego świata. Umieranie jest nieprzyjemne, kosztuje wiele cierpienia. Umieranie dla grzechu to jednocześnie powstawanie do służby Bogu. Pamiętam o słowach Pana: "Jeśli ktoś chce iść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech codziennie bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje." (Łk 9,23) Nie odrzucam krzyża. Chcę codziennie chodzić śladami Karoliny. Idąc po jej śladach, jednocześnie idę po śladach Jezusa, do pełni szczęścia w niebie.

 

 

Wpisz swoją intencję

Najnowsze pięć wpisów:

Ela

Błagam o pomoc, bo sama juz sobie nie poradzę.

Proszę modlitwę w sprawie moich kłopotów finansowych. Pomóż mi Boże wyjść z tego, cieszyć się z życia ze swoją wspaniałą rodziną, żyć w zgodzie z przykazaniami, żeby złe myśli nie zajmowały mi głowy. Przyjmij moje błagania.

swiadectwo

Dzięki wstawiennictwu Bl.KAROLINY,NOWENNIE POMPEJANSKIEJ oraz MODLITWIE WSPOLNOTY po kilku trudnych miesiacach wszystkie sprawy zaczęly się pomyślnie ukladać.BÓG ZAPŁAĆ WSZYSTKIM za modlitwę,ktorą dało się odczuć

Marta

Bardzo proszę o wstawiennictwo za moją relacje z Victorem. O szczerą rozmowę prawdę miłość wolność w tej relacji.. Nie wiem czemu tak bardzo I długo cierpię..  mam nadzieję że dobry Bóg mnie wysłucha I da łaskę pokoju I radość I. Serdeczne Bóg zapłać dla wszystkich modlących się za mnie 

Ala

Bl Karolino usun wszelkie przeszkody do zalozenia rodziny Ali o zalozenie szczesliwej rodziny Ali z dobrym czlowiekiem oraz zdrowie i potrzebne laski Ali Joli Krzyskowi Teresie Stefanii Danielowi Bl Karolinko wstawiaj sie za nami Bl Karolinko modl sie za nami

Kasia

Bardzo proszę o wsparcie modlitewne w intencji mojego narzeczonego, aby otworzył swoje serce na miłośc Boga i zrozumiał, że to Jezus ma siedzieć na tronie jego serca a nie ja- która powinnam siedzieć co najwyżej u podnóżka Jego stóp. Maryjo, Mateńko Najkochańsza, która wskazałaś mi swojego Syna, proszę módl się za nami, aby nasze wspólne życie było budowane na mocnym fundamencie Słowa Bożego. Serdeczne Bóg zapłać.