Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Rozważania Drogi Krzyżowej - 18 marzec 2018 r.

Rozważania drogi krzyżowej - Zespół Szkoły Podstawowej i Przedszkola  im. bł. Karoliny w Ilkowicach.

 

Wstęp:

Szkoła… Pojawia się w swoim czasie w życiu każdego człowieka. Przez jednych lubiana, przez innych tylko akceptowana a nawet czasem budząca sprzeciw. Mówią, żeby nie uczyć się tylko dla stopni, ale dla własnego dobra. Zebraliśmy się tu dzisiaj, aby wziąć udział w Szkole Jezusowej Męki, gdzie wzorową uczennicą była bł. Karolina. Na drodze krzyżowej możemy nauczyć się prawd najważniejszych. Uczymy się nie dla Nauczyciela, dobrej oceny, ale naprawdę dla naszego najwyższego dobra. Niech Duch Święty kieruje naszymi myślami i poruszeniami serca w czasie czternastu lekcji prawdziwego życia. Bł. Karolino prowadź nas!

 

Stacja I  

Zachowaj mnie Boże

Jezu skazany niesprawiedliwie,
Wydany zbójcom i kłamcom,
Napiętnowany wyrokiem śmierci,
Naucz nas żyć zawsze prawdą

Dom rodzinny bł. Karoliny. To tutaj 2 sierpnia 1898 roku Karolina przyszła na świat. Dom rodziny Kózków wypełniony był życzliwością i otwartością na Boga i drugiego człowieka. Karolina wzrastała w atmosferze wzajemnej miłości oraz żywej i autentycznej wiary.

Mówią, że szkoła to drugi dom. Rzeczywiście to tu, nie licząc domu rodzinnego spędzamy najwięcej czasu w ciągu dnia. To tu zdobywamy wiedzę i umiejętności, to tu kształtują się nasze charaktery, tu przeżywamy pierwsze przyjaźnie, miłości, ale i porażki, niepowodzenia. Pierwsze doświadczenia, które mają wpływ na nasze dalsze życie.

Za patronkę naszej szkoły w Ilkowicach obraliśmy sobie bł. Karolinę, bo chcemy uczyć się być wzorowymi uczniami w szkole Jezusowej. Dlatego przywołując słowa z hymnu naszej szkoły prosimy:

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem.

 

Stacja II

Mówię do Pana

Jezu, Ty wziąłeś krzyż na ramiona
I niosłeś ciężar bez słowa.
Drogą zapchaną tłumem ciekawych,
Naucz nas trud podejmować.

 

Grusza. Miejsce gdzie bł. Karolina siadała i nauczała. Jaki piękny to musiał być widok: zebrane wokół niej dzieci, zasłuchane, z rozpalonymi policzkami, prawie bez tchu wpatrzone w swoją nauczycielkę.

W tej stacji powierzamy Ci Panie przez wstawiennictwo bł. Karoliny wszystkich nauczycieli i wychowawców. Błogosław im Jezu podejmujący trud niesienia krzyża. Nauczycielko Karolino wypraszaj im światło Ducha Świętego, które pomoże dobierać odpowiednie słowa, aby trafić do serc dzieci i młodzieży. Niełatwy to trud kształtować umysł i serce młodego człowieka. To wielka odpowiedzialność. Nie zawsze dająca widoczne owoce i przynosząca satysfakcję nauczającym. O siłę ducha, cierpliwość i miłość oraz mądrość dla nauczycieli i wychowawców prosimy Cię Panie. Prosimy przyzywając wstawiennictwa bł. Karoliny:

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja III

Chronię się do Ciebie

Jezu upadłeś pod ciężkim krzyżem,
Aż żołnierz zaczął się złościć.
Wstałeś zbolały, ruszyłeś dalej,
Naucz nas dziś cierpliwości.

Karolina już wie, że żołnierz ma wobec niej niecne zamiary. Młoda dziewczyna zdaje sobie sprawę w jak niebezpiecznej znajduje się sytuacji. Ojciec zmuszony wraca. Zostaje sama. Sama? Nie! Nie jest sama: „ Zachowaj mnie Boże, bo chronię się u Ciebie; mówię Panu: <<Tyś jest Panem moim; nie ma dla mnie dobra poza Tobą.>>”     Szybka decyzja: nie, nie podda się. Wyrywa się i ucieka w las.

Piąty stycznia 2018 roku.  Wiadomość lotem błyskawicy roznosi się po okolicy. Nad ranem szkoła została uszkodzona przez pożar, który rozpoczął się od autobusu zaparkowanego przy budynku. Jaki pożar? Jak to? Nie to jakaś pomyłka! A może żart!   Nie, to nie pomyłka ani żart - szkołę w Ilkowicach trawi ogień „Zachowaj mnie Boże, bo chronię się u Ciebie; mówię Panu: <<Tyś jest Panem moim; nie ma dla mnie dobra poza Tobą.>>” 

Bł. Karolino ratuj!

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja IV

Pan mój los zabezpiecza

Jezu, wpatrzony w Matkę cierpiącą,
Pełną oddania i troski,
Była przy Tobie, choć z oddalenia,
Naucz nas cichej miłości.

Ból. Jak często pojawia się, gdy patrzymy na cierpienie bliskiej nam osoby. Nasza bezradność pogłębia smutek. Ból i cierpienie Maryi patrzącej na mękę Syna. Strach i ból uciekającej wciąż Karoliny. Ból, bezradność ojca zmuszonego do powrotu. Bezradność i smutek nauczycieli, rodziców i uczniów patrzących na poczerniałe ściany, zwęglone okna… Co dalej? Czasem wystarczy jedno spojrzenie. Skrzyżowanie spojrzeń, zrozumienie, współczucie, świadomość, że nie jesteśmy sami. Maryja nie mówi nic, idzie obok Syna; nie potrzebuje słów. To Jej obecność, każdy krok, spojrzenie w oczy Syna mówi wszystko. Spojrzenie ojca przenikające las w poszukiwaniu ukochanej córki uciekającej przed żołnierzem mówi wiele… Krzyżujące się spojrzenia nauczycieli zebranych przed budynkiem szkoły, rodziców i życzliwych osób po pożarze to spojrzenia nie tylko współczucia, ale solidarności i otuchy

Panie Jezu, naucz nas, aby nasze spojrzenia niosły innym miłość i wsparcie. Niech nigdy nie będzie w nich złości, gniewu lub obojętności.

Bł. Karolino, która swoim spojrzeniem pełnym troski i miłości pochylałaś się nad innymi opowiadając o Bogu, naucz nas prawdziwie spotykać się z naszymi bliźnimi.

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja V

Ty ścieżkę życia mi ukażesz

Jezu, oddałeś krzyż Szymonowi,
Bo już zacząłeś się słaniać.
Wziął go z odrazą, został zmuszony,
Naucz nas chętnie pomagać.

Szymon uczy się pokonania przymusu. Nie dało się uniknąć poniżającego dźwigania krzyża ze Skazańcem. Żołnierze nie pozwolą odejść. Szymon podejmuje krzyż przynosząc ulgę Jezusowym rękom. Jezus spogląda z taką wdzięcznością, że aż robi się głupio. Przecież to tylko pomoc z przymusu. Nie tylko. Już coraz mniej. Szymon coraz mniej musi, a coraz bardziej chce. Trudny obowiązek stał się miejscem spotkania, najważniejszego spotkania w życiu. Bł. Karoliny nikt nie zmuszał, aby niosła pomoc innym. Czyniła to chętnie i z radością. Podobnie inni Szymonowie naszych czasów: strażacy gaszący z poświęceniem ogień, ojcowie uczniów pomagający w uporządkowaniu pogorzeliska, inni ludzie dobrego serca, którzy nie przeszli obojętnie wobec nieszczęścia. A ja, czy chętnie pomagam? Do kogo jestem bardziej podobny do przymuszonego Szymona czy zaangażowanej Karoliny? Jezu przez wstawiennictwo bł. Karoliny napełnij nas zapałem do niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja VI

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek

Jezu spotkałeś dzielną kobietę,
Gdy szedłeś już kawał drogi.
Wybiegła z tłumu, twarz Ci otarła,
Naucz nas takiej odwagi.

 

Po prostu podeszła do Jezusa i otarła Jego twarz. Tak po prostu. Ale ta prostota jest najtrudniejsza. Czytamy wiele i mamy wiele wiadomości o świecie, a ciągle tak trudno o to, co najprostsze. Kształcimy umysły w różnych dyscyplinach, na kursach, studiach, warsztatach. A zaniedbujemy serce. A potem, kiedy trzeba podejść do kogoś na ulicy, dajemy się postawić do kąta przez myśl:, „co ludzie powiedzą?” I przyśpieszamy kroku.                                                  

Dla bł. Karoliny wszystko było proste. Nie miała problemu żeby podejść do potrzebującego człowieka. Mieszkańcy wioski zapamiętali ją jako bardzo życzliwą, otwartą, chętną do pomocy innym. Ona się nie zastanawiała, nie przeliczała czy warto…

Kiedy dotknęło nas nieszczęście, okazało się, że i dziś nie brakuje dzielnych kobiet gotowych przyjść z pomocą.  Matki naszych uczniów same zorganizowały się i przybyły, aby włączyć się do pracy. To współczesne Weroniki, dla których dobro innych nie jest obojętne.

Przez wstawiennictwo bł. Karoliny prosimy Jezu, daj nam serca wrażliwe i chętne do niesienia pomocy:

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja VII

Serce napomina mnie nawet nocą

Jezu, upadłeś już po raz drugi,
Zmęczone ciało zawiodło,
Znów się dźwignąłeś, szedłeś skupiony,
Naucz nas zachować godność

Krzyż coraz cięższy… Sił coraz mniej…. Nagle ziemia usunęła się spod nóg…. Upadek… Pojawia się pokusa: a może tak będzie lepiej… może tak pozostać.. Nie! Trzeba wstać i iść dalej. Przecież cel jest jasny. To zbawienie wszystkich ludzi. A więc wstajesz Panie i podejmujesz na nowo ciężar krzyża.

Uciekać, uciekać... Byle szybciej, byle dalej… Za plecami słychać kroki goniącego żołnierza… Droga coraz trudniejsza… sił coraz mniej… gałęzie chłoszczą nieprzyjemnie twarz… nagle noga grzęźnie w miękkim runie leśnym… upadek..  pokusa podpowiada: poddaj się. Nie! Trzeba wstać i biec dalej, trzeba walczyć w obronie godności.

Spalony autobus. Budynek szkolny zniszczony przez płomienie. Co teraz? Co będzie dalej?  Pojawia się pokusa poddania się, załamywania rąk i narzekania na tak okrutny los. Jest ciężko… Powoli opadają ręce, uginają się kolana…. Nie! Nie będziemy załamywać rąk! Nie! Zamiast narzekać trzeba działać!

Życie to ciągła walka, zmaganie się z tym, co przynosi kolejny dzień… Jezu naucz nas powstawać i iść dalej niosąc krzyż dnia codziennego.
Bł. Karolino, która nie poddałaś się i do końca walczyłaś o swoją godność, wyproś dla nas łaskę umiejętności przyjmowania życiowych porażek i powstawania z nich do nowego życia.

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja VIII

Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy

Jezu widzący dobre kobiety,
Które Cię chciały pocieszyć.
Ty im kazałeś płakać nad sobą,
Naucz nas żalu za grzechy.

Słone łzy płynące po policzku są wyrazem cierpienia i bólu. Wylewane stale, rzeźbią w twarzy korytarze smutku i beznadziei. Sól matowi oczy i tłumi w nich blask radości.

Jezus, choć sam cierpiał niewymownie, nie przeszedł obojętnie obok płaczących kobiet.

Delikatność bł. Karoliny pozwalała jej zauważyć najdrobniejszy smutek na twarzy spotkanego człowieka.

Obecność ludzi o wrażliwych sercach w trudnych dniach była dla szkolnej społeczności źródłem otuchy i nadziei na przyszłość.

Panie Jezu, który znalazłeś siłę, by na swej drodze krzyżowej przystanąć i z miłością spojrzeć na płaczące niewiasty, naucz nas pocieszać smutnych. Bł. Karolino wyproś nam wrażliwe serce

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

  

 

Stacja IX

Nic mnie nie zachwieje

Jezu, upadłeś już po raz trzeci,
Nie mogłeś przemóc słabości,
Lecz się podniosłeś, by iść do końca,
Naucz nas Twej wytrwałości.

 

Jezu niesiesz krzyż wytrwale. Pomimo braku sił, coraz większego zmęczenia i coraz cięższych upadków podnosisz się… Wytrwałość, z jaką idziesz krzyżową drogą, więcej nam mówi o Twej miłości, niż mogłyby powiedzieć słowa…

Karolino biegniesz ciągle dale i dalej… Pomimo bólu zadanych ran i utraty sił pragniesz pozostać wierna swoim przekonaniom. Całą sobą uczysz nas wierności.

A my?   Gdy życie po raz kolejny zburzy nasz misternie ułożony plan, gdy poplącze nasze marzenia poprzez nieoczekiwane wydarzenia, co wtedy?

Jakże często przychodzi myśl to już koniec, daj sobie spokój. Ale przecież droga jeszcze przed nami by zdobyć te wartości, które trwają wiecznie i nie mają końca. Nie wolno nam zostać z nosem przy ziemi, pogrążyć się czy załamać upadkiem, choćby to była już kolejna porażka.

Jezu, który rozumiesz mój kolejny upadek, zmęczenie i pokusę końca, przez swoje powstanie wlej w moje serce nowe siły, abym szedł do końca.

Bł. Karolino wyproś mi łaskę wytrwałości !

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja X

Pan moim dziedzictwem

Jezu, o Twoje skromne ubranie
Losy rzucili mordercy.
Stałeś przed tłumem wrogim, wzburzonym,
Naucz nas mieć czyste serce.

 

Chrystus stoi nagi wobec tłumu. W brutalny i bezlitosny sposób zdarto z Niego ubranie. Poniżono Go, ośmieszono, wyszydzono, wystawiono na publiczny widok.  Jezus przypomina nam, że czystość spojrzenia na nasze ciało zależy od czystości serca. Tylko człowiek o sercu czystym potrafi w sposób czysty spojrzeć na ciało swoje i innych. Czystość to umiejętność zachowania harmonii w swoim wnętrzu, to podporządkowanie ciała duchowi, to pełna odpowiedzialność za siebie i za innych.

Jakże czyste i piękne było spojrzenie Jezusowe.. Ono nigdy nie poniżało, przeciwnie dodawało wiary w siebie i swoją godność. Pełne szacunku i czystości było spojrzenie bł. Karoliny.
A jakie są moje oczy? Wzrok ludzki bywa okrutny. Może obedrzeć drugiego ze wszystkiego. Panie Jezu, prosimy udziel nam mądrości, która wprowadza harmonię w nasze wnętrze i wypełnia pokojem nasze postępowanie. Bł. Karolino wyproś nam łaskę czystego serca zdolnego kochać czystą i piękną miłością.

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

 

Stacja XI

Pan moim przebaczeniem

Jezu, przybity do drzewa krzyża,
Nikt Ci nie ulżył w Twej męce,
Musiałeś znosić ból przeogromny,
Naucz nas widzieć cierpiących.

Żołnierze zabrali się do pracy…. Słychać było głuche stukanie…  Gwoździe przebiły Jezusowe nogi i ręce, ale najbardziej zraniły serce. Popłynęła krew… Bolało, tak bardzo bolało…

Była silną, zdrową dziewczyną i potrafiła szybko biegać, ale żołnierz nie dał za wygraną i cały czas biegł za nią.  Najwidoczniej wpadł w wściekłość i za wszelka cenę chciał dopaść dziewczynę. Liczył na to, że Karolina opadnie zaraz z sił, ale się bardzo pomylił. Karolina biegła przez grząski teren, a on nie mógł jej dogonić. To go jeszcze bardziej rozjuszyło, wpadł w morderczy amok, w końcu dopadł ją i siekł jak oszalały szablą. Zadał kolejne ciosy, na końcu poderżnął jej gardło.      

„Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Panie, jak to nie wiedzą?  Oni wiedzą, że przybijają ręce, nogi, oni wiedzą, że zadają Ci ból.

Karolino, on wiedział, on chciał cię skrzywdzić, jego serce było wypełnione pożądliwością, złością i okrucieństwem….

A jednak…  Oni nie znali wartości, które w tym momencie zniszczyli w sobie. Każdy bowiem, kto krzywdzi drugiego, niszczy nie tylko jego, ale i siebie. Ty, Panie przez swoją modlitwę przypominasz, że każdy, kto nie umie przebaczać, również niszczy siebie. Jezu Twoje serce biło przebaczeniem, a spojrzenie do ostatnich chwil otaczało oprawców miłością.

A my?   My często lubimy pławic się w naszym cierpieniu, niestrudzenie pielęgnujemy złość i nienawiść wobec tych, którzy nas krzywdzą. Podlewamy te złe uczucia zawziętością i brakiem przebaczenia. A przecież przebaczenie czyni w nas niebo, prowadzi do nowego życia i szczęścia.

Jezu uczyń nas zdolnymi, abyśmy mogli wybaczyć tym, którzy nas okaleczyli. Bł. Karolino wyproś nam tę umiejętność serca.

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

 

Stacja XII

Tyś jest Panem moim

 

"Kiedy najeźdźcy, jak wzburzona fala,

Jej wieś  zalali, w las uprowadzona

Zginęła z ręki dzikiego Moskala

Po krwawej walce śmiertelnie raniona.

Droższą niż życie była dla niej cnota,

Gdy w jej obronie stoczyła bój z wrogiem.

Milszą śmierć sroga niż grzechu sromota,

Więc męczennicą stanęła przed Bogiem".

Pojawiają się pytania: Karolino, dlaczego? Przecież byłaś taka młoda… taka dobra… całe życie było przed Tobą …

Gdy Jezus umierał na krzyżu, być może ktoś pomyślał, że szkoda Jego życia. Tak wiele pożytecznych rzeczy czynił, a teraz wszystko skończone. Tyle osób mógł jeszcze uzdrowić, nakarmić, wskrzesić, a jednak został powstrzymany przez intrygę złych ludzi. Wszyscy pamiętali, że kiedy wędrował z uczniami po drogach Palestyny, zawsze ich wyprzedzał, zawsze się śpieszył. A teraz bez tchnienia, bez życia, bez ruchu wisi na krzyżu. A to jednak nie była prawda. On nie dał się zatrzymać. Przekroczył próg śmierci i dalej poniósł swoją Ewangelię nadziei. Kiedy ludzie patrzyli na zmarłego Jezusa, na Jego martwe ciało, On był już w otchłaniach, zwiastując zmarłym wyzwolenie.

Musimy pamiętać, że i my najwięcej możemy uczynić, gdy nasze ciała obumierają w postawie modlitwy, gdy splatamy nasze dłonie w geście błagania. Ludzie będą mówili, że to marnowanie czasu a nawet życia. Tak. My musimy zmarnować życie ciągle obumierając dla świata, przekraczając go w wierze, nadziei i miłości.

Jezu naucz nas wiernego trwania na modlitwie. Bł. Karolino dla Ciebie modlitwa była bardzo ważna, uproś dla nas łaskę zrozumienia, że czas poświęcony na spotkanie z Bogiem nigdy nie jest dla nas czasem straconym;

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Stacja XIII

Wieczna rozkosz po twojej prawicy

 

Jezu, umarłeś po strasznej męce,
By wolę Ojca wypełnić,
Twoi uczniowie wszyscy zwątpili,
Naucz nas wielkiej nadziei.

Ciało zamordowanego Syna oddano Matce. Kochające Jej ramiona objęły je czule… Matka płacząca nad zwłokami swojego dziecka.
Ciało Karoliny znaleziono dopiero po kilkunastu dniach poszukiwań… Omdlała matka i zrozpaczony ojciec mogli nareszcie przytulić swą ukochaną córkę….   

Maryjo w twoje matczyne ramiona pragniemy oddać rodziców opłakujących stratę swych dzieci; żony przeżywające ból po śmierci swych mężów; mężów cierpiących po śmierci swych żon, dzieci tęskniące za zmarłymi rodzicami…

Panie Jezu, Maryja pod krzyżem, trzymając w rękach Twe umęczone ciało, doskonaliła swoją nadzieję. Każde spotkanie ze śmiercią osób bliskich może i powinno doskonalić nadzieję. Tylko nadzieja potrafi dostrzec w śmierci początek nowego życia.

Matko Bolesna naucz nas wykorzystywać pełne bólu rozstania z bliskimi dla ubogacenia naszego zawierzenia Bogu. Bł. Karolino wyproś nam łaskę nieustającej nadziei:

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

 

Stacja XIV

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą

 

Jezu, złożony w skalnym grobowcu,
Trzeciego dnia zmartwychwstałeś.
Przychodzisz do nas w każdej Mszy Świętej,
Naucz nas rozwijać wiarę.

Maryja wraz z najwierniejszymi przyjaciółmi Jezusa, złożyła Jego ciało do grobu. Tylko na trzy dni… Pogrzeb Zbawiciela był tylko przejściem przez grób. Przejściem, którym wytyczył On ostatni odcinek drogi człowieka ku życiu wiecznemu…

6 grudnia 1914 roku odbył się pogrzeb Karoliny…. Pomimo trwającej wojny zgromadził on wyjątkowo dużo ludzi z parafii i okolicy… Cicha żałoba po życiu, które już zgasło, które w jednym momencie zostało zdmuchnięte jak mały płomyk, który nie zdołał się obronić przed silnym podmuchem wiatru. Ale to nie koniec. To tylko przejście do nowego życia. Ale czy na pewno? Tak! Dowodem na to są liczne świadectwa łask otrzymanych przez wstawiennictwo naszej błogosławionej… dowodem na to są liczne pielgrzymki przybywające do jej grobu… dowodem na to jesteśmy my kroczący dziś szlakiem jej męczeństwa…

Jezu złożony do grobu, nie pozwól nam stracić wiary, że życie nie kończy się na cmentarzu, że koniec naszej ziemskiej wędrówki to początek czegoś nowego, początek rzeczywistości wolnej od łez i cierpienia.

Bł. Karolino, która zakończyłaś już swoja ziemską wędrówkę i kroczysz szlakiem niebieskim, prosimy naucz nas kochać, wierzyć i mieć nadzieję, że kiedyś spotkamy się z Tobą w niebie:

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

 

Zakończenie

Podążaliśmy drogą męki naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Kroczyliśmy drogą męczeństwa bł. Karoliny.
Nasze życie to droga wiodąca na spotkanie Boga, najlepszego Ojca.
Jezu, bądź na niej zawsze obecny i wspieraj nas, byśmy z niej nigdy nie zeszli. A jeżeli pobłądzimy, odszukaj nas i prowadź.
Bł. Karolino wypraszaj nam potrzebne łaski. Twojemu wstawiennictwu powierzamy pracowników i uczniów naszej szkoły oraz wszystkich nas tu zgromadzonych. 

 

Patronko nasza, Karolino,
Tyś dla nas życia jest przykładem
Świętości, prawdy prowadź drogą,
Chcemy podążać twoim śladem

 

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stronie internetowej Sanktuarium w Zabawie umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.