Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Ludzie zeszli się do Kózków i usiłowali jakoś pocieszać rozpaczającego Jana, od którego w urywanych zdaniach dowiedzieli się, co zaszło. Otóż krzątał się on po obejściu, gdy wpadło trzech rosyjskich żołnierzy domagających się chleba, niedługo potem znowu trzech, ale wszyscy, otrzymawszy chleb, odeszli.

Potem wpadł jeszcze jeden, wypił garnuszek śmietany i poszedł sobie. Nastała po nim cisza, ale jakaś niedobra, złowroga.

Było około dziewiątej, gdy w obejściu Kózków pojawił się rosły Kozak. Rozejrzał się czujnie wokoło i upewniwszy się, że niespodzianek nie będzie, ruszył ostro do Kózki z zapytaniem o to, gdzie są wojska austriackie. Przerażony gospodarz źle zrozumiał pytanie, co jeszcze bardziej rozwścieczyło żołnierza. Chwyciwszy biednego Jana za gardło trząsł nim jak gruszką i powtarzał swoje.

Zza firanki przyglądała się całemu temu zajściu Karolina. Żołnierz ją zauważył i wszystko przeniosło się do izby. Karolina pytana o to samo, była niemniej przerażona od ojca, zdobyła się przecież na rezolutną odpowiedź: „Skoro tata nie wie, to ja tym bardziej”. Próbowała wymknąć się z izby, ale rosły drab stanął w drzwiach i nie pozwolił. Wrzeszcząc i przeklinając kazał ojcu i córce natychmiast iść ze sobą do oficera.

Kózka ochłonąwszy nieco, próbował skierować pochód w stronę wsi (dom Kózków stał na jej skraju); liczył, że może chociaż córkę uda się jakoś uratować, ale żołnierz wskazał ręką pobliski las. Na jego skraju przystawił Janowi broń do piersi i mimo gorących jego protestów i zaklinania się na wszystko, zagroziwszy śmiercią, rozkazał wracać natychmiast do dzieci. Sterroryzowany Kózka, ociągając się, zawrócił. Dowlókł się do zagrody, oparł się o róg stodoły i stał tak blady, roztrzęsiony, patrzący przez łzy w stronę lasu. Tak zastali go chłopcy.

Wpisz swoją intencję

Najnowsze pięć wpisów:

Magdalena

Proszę o modlitwę za moją ciężko chorą Mamę, która ma złośliwy nowotwór płuc, aby Jezus wziął Ją w Swoją opiekę i aby Ją uzdrowił.

przyjaciółka

Bł. Karolino proszę Cie w intencji Patrycji i jej męża. Wspieraj ich na każdym etapie życia.

Sabina

Błogosławiona Karolina błagam Cie pomóż mojej małej córeczce pokonać skolioze kręgosłupa.... aby jaknajlepiej sie rozwijała i jaknajmniej cierpiała. Dziękuje z całego serca

Ania

P Jezu Maryjo za wstawienictwem bl Karolinyprosze o wyzwolenie mnie i dzieci z grzechu, ze zla, zlych duchow ,przeklenstwa(rowniez dla innych osob z tym zwiazanych),o zdrowie duszy i ciala,o przywrocenie wszystkiego co w nas umarlo a co zlo zabralo,zabierz serca kamienne a daj serca podobne do serca twojego,o zdrowie umyslu,milosc ,dobre uczucia idla syna zdrowie kregoslupa i nogi ,o pamiec zdanie poprawek

Piotrek

Proszę o modlitwę w intencji zdrowia, aby złamana kość udowa szybko się zrosła oraz o znalezienie dobrej żony.