Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider
https://hotcanadianpharmacy365.com/drugs/Viagra+Generic/

Rozważania Drogi Krzyżowej przygotowane przez KSM z Bochnii.

opzioni binarie con optionweb STACJA I – Pan Jezus na śmierć skazany

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Gram na gitarze w parafialnej scholi. A nawet dwóch. Zdarza się, że w ciagu jednego dnia jestem na kilku Mszach świętych i nabożeństwach. Nie widzę w tym nic złego. Wręcz przeciwnie. Uwielbiam dzielić się z innymi swoimi talentami, które dał mi Pan Bóg. Sprawia mi to ogromną radość. Ale ludzie nie do końca potrafią to zrozumieć. Pytają po co to robię i czy przypadkiem nie myślę o wstąpieniu do zakonu. Chyba uważają mnie za dewotkę. Mam wrażenie, że często śmieją się z tego jak żyję i obmawiają mnie. Jak mogę im uświadomić, że robię to po prostu z miłości do Boga i do innych ludzi? Jak mam im pokazać, że to właśnie jest prawdziwa, żywa wiara? Pan Jezus za swoją działalność został skazany na śmierć. Bo większość Go nie rozumiała. Ludzie krzyczeli "Ukrzyżuj Go!", bo nie potrafili pojąć, że On prawdziwie jest Synem Boga. Karolino, pomóż mi nie zniechęcać się, pomimo niezrozumienia ze strony moich najbliższych. Pomóż mi tak jak ty nie przejmować się opinią innych, lecz zawsze żyć zgodnie z moim sercem i robić to, do czego Pan Bóg mnie posyła.

 

seriöse anbieter binäre optionen  

köp Viagra 150 mg visum  

binary options software australia STACJA II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Ostatnio coraz częściej zdarza mi się wyjść z akademika do znajomych, na Mszę Świętą, albo po prostu na jakieś kółko naukowe. Wychodząc z pokoju widzę mojego kolegę, który siedzi przed laptopem, przegląda Facebooka czy czyta jakieś wiadomości, marnując czas. Wiem, że on nie do końca umie sobie z tym poradzić, bo wspominał mi o tym. Kiedyś zwierzał mi się, że chciałby oderwać się od komputera, wyjść na świat, pogłębić swoją wiarę. Ale ja wciaż nie mam odwagi powiedzieć mu "Kamil, nie chciałbyś się przejść ze mną?" Skąd we mnie ten lęk? Skąd ta niepewność, że mogę mogę zostać wyśmiany? Jestem dzieckiem Bożym, którym opiekuje się sam Pan Bóg. Chcę wierzyć, że on zawsze o mnie dba i nie stawiałby mnie przed sytuacją, na którą nie byłbym przygotowany. Tylko jak uwierzyć, że dam radę, że mam wszystko czego potrzeba? Karolino jak Ty to robiłaś, że nie bałaś się podejmować wyzwań?  Że brałaś swój krzyż tak jak Chrystus i wierzyłaś w to, że z pomocą Boga, wszystko się uda? Proszę Cię, pomóż mi uwierzyć, że ja także mam tą siłę, że mam wszystko czego mi potrzeba aby podjąć absolutnie każde wyzwanie, które przygotował dla mnie Ojciec.

 

opzioni binarie è legale  

http://www.boligsalg-spanien.dk/?nlnl=binaire-opties-risico&240=e7 binaire opties risico  

iq option sentiment STACJA III – Pierwszy upadek Pana Jezusa pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Każdy z nas ma przyjaciół. Ale wszyscy posiadamy też osoby, których nie darzymy szczególną sympatią. Bardzo często tymi osobami są ludzie z naszego najbliższego środowiska. Koleżanki i koledzy z klasy, z biura, znajomi ze wspólnot młodzieżowych, a nawet rodzina. Wraz z upływem wspólnie spędzanego czasu, zaczynamy dostrzegać coraz więcej ich wad. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś nad ich zaletami? Czy może wrzuciłeś ich do pudełka z napisem „moi wrogowie” i postrzegasz ich przez ten zaczerniony pryzmat? Miłość, którą Bóg zapisał w naszych sercach jest także obecna u tych osób, czasem wystarczy uciszyć własne ego i spojrzeć na otaczających nas ludzi z Boskiej perspektywy, dostrzec w nich Boskie dzieło. Może te osoby już nie raz wyciągały do Ciebie dłoń w geście pojednania poprzez choćby jedno miłe słowo? Pan Jezus upada pod ciężarem krzyża. Upada, ale powstaje. Ja także chcę powstać. Chcę zażegnać niepotrzebne spory, nieprzyjemności, uprzedzenia. Chcę umieć przebaczać. Karolino, Ty w każdym człowieku dostrzegałaś wyjątkowe dzieło Boże. Pomóż także i mnie patrzeć w ten sposób na innych ludzi, pozwól mi dostrzegać ich zalety, a nie skupiać się tylko na ich wadach.

opzioni binarie come guadagnare youtube  

Tastylia Oral Strip without prescription STACJA IV – Pan Jezus spotyka swoją matkę

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Nie jeden raz kłóciłem się z rodzicami, uciekałem z domu, potrafiłem nie odzywać się do nich całymi dniami. Moja mama czasem zdaje się nie rozumieć tego co do niej mówię, a próby tłumaczenia jej czegokolwiek skutkują tylko tym, że jeszcze bardziej się denerwuje. Często kończy się to awanturą. Pytasz o mojego tatę? Gdy byłem dzieckiem zdarzało mu się użyć skórzanego pasa. Nie jeden raz słusznie, jednak ta pogarda i nienawiść w jego oczach zasłaniała mi obraz prawdziwego ojca. Czy są jakieś dobre wspomnienia? Tak, mieliśmy z moimi rodzicami dużo dobrych chwil. Wspólne wakacje, niedzielne wyjazdy, wieczory przy kartach, całe dnie spędzone na wspólnej pracy, jednak mimo wszystko te złe momenty dużo głębiej wyryte są na naszych duszach niż dobro, którym się podzieliliśmy. Dopiero w momencie, gdy wyjechałem na studia zrozumiałem kim dla mnie są moi rodzice i jak bardzo mi na nich zależy. Dopiero wtedy nabrałem pokory. Wtedy ich tak naprawdę zrozumiałem. Najgorsze czego możesz w życiu doświadczyć to niezgoda w domu, wisząca w powietrzu złość. A wystarczy tylko zrobić ten pierwszy krok, pokazać, że nam zależy, spróbować zrozumieć. Porozmawiać. Może się okazać, że druga strona również tego potrzebuje.
Karolino, wypraszaj dla nas u Boga łaskę zrozumienia pomiędzy rodzicami i ich dziećmi. Potrzeba nam bowiem przebaczenia i pokory. Bo często przez własną butę i dziecinny upór nie chcemy odpuścić, za wszelką cenę musimy postawić na swoim. Matka Jezusa była przy Nim do końca. To wspaniałe móc czuć wsparcie matki, zwłaszcza podczas tak okropnego cierpienia, które nawet dla niej było nie do zniesienia. Naucz mnie Karolino doceniać trud i poświęcenie moich rodziców, którzy mnie wychowali i są przy mnie każdego dnia.

 

 

english book review  

binary option demo website STACJA V – Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi nieść krzyż

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Moja koleżanka z ławki jest bardzo zdolną i utalentowaną osobą. Potrafi sobie poradzić w każdej sytuacji, ma świetne oceny, a przy tym jest sympatyczna i zawsze służy innym pomocą. Nie podoba mi się to. Nie mogę znieść myśli, że ktoś może być lepszy ode mnie. To ja zawsze byłam najlepsza, ja! I dlatego nie umiem się cieszyć razem z nią, gdy otrzyma dobrą ocenę albo pochwałę od nauczyciela. Ba! Czasem nawet przyłapuję się na tym, że życzę jej źle i cieszę się, gdy coś się jej nie uda. Nie mam ochoty jej pomagać – skoro jest taka mądra, to niech sobie radzi sama. Ja mam swoje problemy.

Karolino, pomóż mi pozbyć się mojej pychy i egoizmu. Nie lubię siebie za taką postawę. Źle mi z tym. Chciałabym cieszyć się z sukcesów innych ludzi. Ty przecież też byłaś bardzo dobrą uczennicą, ale nigdy się tym nie chwaliłaś. Nie brałaś udziału w wyścigu szczurów – tak bardzo dziś powszechnym. Robiłaś to dla siebie. Nie po to, by inni cię chwalili. Nie po to, by pokazać innym, że jesteś najlepsza. Szymon z Cyreny nie chciał pomóc Jezusowi. Miał przecież swoje problemy, sprawy do załatwienia. Chciał zająć się swoim życiem. Proszę cię, Karolino, otwórz mi oczy na problemy innych. Nie pozwól, bym skupiała się tylko na swoim życiu i dążeniu do bycia tą najlepszą. Naucz mnie ofiarować siebie innym.

 

 

 

binär option erfahrung STACJA VI – Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Moja mama jest nauczycielką. Ciągle słyszę o tym, że młodzież jest teraz zła, że nie mają szacunku do starszych, że coraz częściej popadają w nałogi, że nie potrafią kochać... Możliwe, że jest w tym trochę prawdy, ale boli mnie to, że ludzie nas generalizują i wrzucają wszystkich do jednego worka. Sama dostrzegam wśród moich rówieśników wiele naprawdę wartościowych osób. Jednak czuję, że z dnia na dzień coraz bardziej przylegam do stereotypów. Nie chcę się wybijać... Nie chcę, żeby ludzie dziwnie na mnie patrzyli... Czy umiem być jeszcze sobą? Czy umiem się otworzyć i po prostu żyć z głębi serca, a nie tak, jak świat każe mi żyć? Weronika potrafiła się wybić. Miała odwagę, by podejść do Jezusa i otrzeć Jego zmęczoną, skrwawioną twarz. Zachowała się tak, jak nakazywało jej serce. Karolino... I ty potrafiłaś być w swoim zachowaniu naturalna. Nie brałaś pod uwagę opinii większości. Nie udawałaś kogoś kim nie byłaś. Mimo zła, które panowało wówczas w Twojej okolicy, Ty potrafiłaś żyć w przyjaźni z Jezusem i tym się prawdziwie cieszyć. Pomóż mi uwolnić moje serce.

 

 

 

köp Cialis 10 mg online utan recept STACJA VII – Drugi upadek Pana Jezusa pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Mam depresję. Od ponad roku. Nie, nikt w mojej rodzinie nie zmarł, nikt nie popadł w alkoholizm, nie jestem ofiarą przemocy. Powód jest prosty – moi rodzice wymagają ode mnie zbyt dużo. W dodatku nie mam prawdziwego przyjaciela. Wprawdzie, nigdy nie miałam problemów z zawieraniem nowych znajomości, zawsze byłam otwarta i życzliwa, nie potrzebowałam bliskich przyjaciół. Ale teraz... Nie mam osoby, w której mogłabym znaleźć wsparcie i z którą mogłabym szczerze porozmawiać o moich problemach. Wiem, że moi rodzice bardzo mnie kochają, ale męczy mnie to, że nie potrafią mnie zrozumieć. Dlaczego każą mi uczyć się grać na skrzypcach, podczas gdy mnie to zupełnie nie interesuje? Dlaczego muszę mieć same piątki w szkole? Dlaczego nie mogę wyjść z koleżankami do kina? Mam już tego dość. W dodatku ze względu na moją depresję prawie wszyscy się ode mnie odwrócili. Bo co? Bo już nie śmieję się z ich głupich żartów? Bo nie chodzę na imprezy? Bo nie jestem już tą dawną, wesołą osobą, z którą zawsze można było porozmawiać, pośpiewać, pośmiać się? Karolino... Jest mi bardzo ciężko... Proszę cię, pomóż mi dźwigać mój krzyż. Krzyż choroby. Krzyż samotności. Krzyż odrzucenia. Pomóż mi – tak jak Jezus – powstać z upadku. Wierzę w to, że jeszcze będzie lepiej.

 

 

 

trade in opzioni binarie STACJA VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Mój chłopak ciągle powtarza, że najpiękniejsza u dziewczyny jest naturalność. I że każda z nas powinna być delikatna i wrażliwa. Nie jestem pewna czy to rzeczywiście tak działa. Zwłaszcza kiedy patrzę na moje wymalowane i modnie ubrane koleżanki. Nieraz słyszałam jak niektóre przeklinały albo umawiały się z kolegami na piwo. Wydaje mi się, że takie dziewczyny są w naszej szkole najbardziej lubiane. Zazdroszczę im. Jest mi z tym bardzo ciężko, bo mam wrażenie, że jeśli nie ubiorę bluzki z dużym dekoltem albo krótkiej spódnicy to nikt mnie nie zauważy. Pan Jezus pocieszał niewiasty. Niewiasty wrażliwe, które płakały, patrząc na cierpienie drugiego człowieka. Nie udawały silnych, wyzwolonych kobiet. Były w swoim smutku naturalne. Karolino... Także i twoja skromność i pokora są niezwykłe. Naucz mnie pokochać moją naturalność. Pomóż mi, bym potrafiła docenić swoją kobiecość.

 

 

binaire opties alex  

siti opzioni binarie demo STACJA IX – Trzeci upadek Pana Jezusa pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Jestem uzależniony od telefonu. Przez długi czas nie dopuszczałem do siebie tej myśli, ale tak właśnie jest. Często próbuję się usprawiedliwić, mówiąc, że przecież ja tylko utrzymuję kontakty ze znajomymi, rozmawiając z nimi przez komunikatory internetowe. Że tylko sprawdzam potrzebne informacje. Ale czasem zajmuje mi to kilka godzin, przez co kompletnie ignoruję naukę i kontakty z bliskimi. Nie umiem się oderwać od tych wszystkich aplikacji, gier, portali społecznościowych. Mam poczucie, że ciąglę muszę być w kontakcie ze światem. Karolino... W twoich czasach nie było komórek, komputerów, tabletów... Ale czy było ci przez to łatwiej skupić się na codziennych obowiązkach? Proszę cię, pomóż mi zadbać o prawdziwą relację z drugim człowiekiem. Nie przez internet, nie przez telefon. Uzależniłem się, ale chcę powstać. Tak jak Chrystus. Proszę, naucz mnie zabiegania bardziej o spotkanie z żywą osobą niż z ekranem telefonu.

 

 

 

come guadagnare denaro STACJA X – Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Nieczystość... Jest teraz wszędzie. Tak wielu młodych ludzi upada. Nie potrafią szanować swojego ciała, swojej płciowości. Może Ty też masz z tym problem? Może nie umiesz sobie z tym poradzić? Nieczystość potrafi ciągnąć się za człowiekiem całe życie. Upadasz raz, drugi, trzeci... Potem powstajesz... I znów upadasz. I tak w kółko. Męczące, prawda?

Karolino, Ty potrafiłaś zachować czystość nawet za cenę śmierci. Pozostałaś piękna do końca. Proszę, pomóż mi w mojej walce o czystość. Pomóż mi, bym się nie poddał. Naucz mnie szanować moje ciało. Błogosławiona Karolino, wypraszaj mi dar czystego serca.

 

 

 

STACJA XI – Pan Jezus do krzyża przybity

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Użyli gwoździ żeby przybić Go do krzyża. Kolejne ciężkie rany zostały Mu zadane.

Czy Ciebie też ktoś zranił? Chłopak, dziewczyna? A może któreś z rodziców? Może nauczycielka w szkole śmiała się z Ciebie? Może rodzeństwo się na Tobie wyżywa? A Może kumple się od Ciebie odwrócili, bo wierzysz? Bo masz zasady?

Czy masz wrażenie, że Twój Bóg Cię opuścił? Może czujesz się przez niego zraniony? Może nie wysłuchał Twoich modlitw?
Zdarzyło się tak w Twoim życiu, że miałaś marzenia, wszystko było zaplanowane, lecz nagle rodzice Ci na to nie pozwolili, bo ta uczelnia, do której zamierzałaś iść jest na drugim końcu Polski, bo nigdy nie jechałeś w tak długą trasę samochodem, a może zwykłe „bo nie”, bez wyjaśnienia? Może potrzebowałeś porady od księdza, a jedyne co otrzymałeś to pogardę i brak zrozumienia?
Karolino, ty doskonale rozumiałaś innych ludzi. Razem z Bogiem idąc przez życie potrafiłaś przebaczyć każdemu i we wszystkim widziałaś Boży plan. Proszę Cię naucz mnie patrzeć w taki sposób na świat. Naucz mnie dostrzegać dobro tam, gdzie ja widzę tylko złośliwości innych ludzi, pokaż mi jak znosić wszelkie przeciwności i jak w nich powierzać się Bogu.

 

 

 

STACJA XII – Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Jakie to jest oklepane.. Słyszę to praktycznie zawsze z ambony, gdy ksiądz mówi kazanie: „Chrystus umarł za nasze grzechy, to jest znak jego miłości, poświęcenia i ofiary. Doceń to.” Karolino, te słowa straciły dla mnie swoją wartość, przecież równie dobrze mógłbym usłyszeć informację o pogodzie na jutro, absolutnie tego nie czuję... Proszę Cię, pomóż mi zrozumieć ten niezwykły rodzaj miłości, którą darzy nas Pan Bóg. Pomóż mi docenić Jego ogormną ofiarę za nas. Nie chcę chodzić do kościoła "bo tak trzeba". Chcę czuć potrzebę bycia blisko Pana Boga. Pomóż mi prawdziwie przeżywać moją wiarę.

STACJA XIII – Ciało Pana Jezusa zdjęte z krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Nic mi się nie udaje. Każda inicjatywa, każdy pomysł, każde moje działanie kończy się kompletną klapą. Wystarczy, że jedna rzecz nie pójdzie po mojej myśli, a ja od razu się poddaję. Straciłam ochotę na wszystko. Po co mam się męczyć, skoro i tak mi nie wyjdzie? Mam wrażenie, że jestem kompletną ofiarą losu. Karolino, pomóż mi nie załamywać się, gdy coś mi się nie udaje. Naucz mnie tej determinacji, którą ty zawsze miałaś i dzięki której potrafiłaś czynić tak wiele dobrego. Naucz mnie dążyć do celu, mimo tak wielu przeciwności.

 

 

 

STACJA XIV – Ciało Pana Jezusa złożone do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste...

 

Ciało Pana Jezusa leży w grobie. Teraz pozostało już tylko czekać... Czekać? Nigdy nie zdawałam sobie sprawy jakie to jest trudne. Jak niecierpliwość potrafi niszczyć człowieka. Czekanie na ważny telefon, na odwiedziny przyjaciela, na przesyłkę... Mamy z tym do czynienia codziennie. Mamy też niestety nawyk robienia wszystkiego szybko. Żeby mieć z głowy. Bo tak wygodniej. Karolino... Nie potrafię się zatrzymać. Codziennie wpadam w wir obowiązków i przyjemności. Moja niecierpliwość męczy mnie bardziej niż wszystkie te rzeczy, które muszę zrobić. Naucz mnie czekać. Naucz mnie z pokorą i zrozumieniem patrzeć na ludzi, którzy zwlekają z wykonaniem swoich zadań. Pomóż mi nie denerwować się, gdy ktoś się spóźnia, gdy nie udaje mu się spełnić na czas tego, o co go prosiłam. Naucz mnie cierpliwości.

 

 

 

Wpisz swoją intencję

Najnowsze pięć wpisów:

Monika

Błogosławiona Karolino proszę Cię o dar macierzyństwa, zdrowie dla członków mojej rodziny i dla mnie. Dziękuję za wsystkie łaski otrzymane do tej pory. Karolino wspieraj i opiekuj się nami

ania

P Jezu Maryjo za wstawienictwem karoliny prosze o wyzwolenie mnie i dzieci z grzechu, ze zla, zlych duchow ,przeklenstwa(rowniez dla innych osob z tym zwiazanych),o zdrowie duszy i ciala,o przywrocenie wszystkiego co w nas umarlo a co zlo zabralo,zabierz serca kamienne a daj serca podobne do serca twojego

Krystyna

Bł.Karolino proszę Cię o dar potomstwa i dobrego męża, o pomyślne rozwiązanie trudnych spraw, o dobrą, godnie płatna pracę i wszelkie łaski do życia oraz światło Ducha Świętego.

Krzysztof

Błogosławiona Karolino, prosze o łaskę pojedanania z moim ziemskim ojcem. Pomóż: w wlace o zachowanie czystości serca do końca życia; załagodzenić konsekwencje grzechu nieczystości dla moich bliskich ; rozeznać powołanie.

bianka

Proszę o wstawiennictwo bl. Karolina - o uzdrowienie z zapalenia pluc dla mnie, zeby goroczak spadla, lek okazal sie skuteczny, zebym wrocila jak njszybciej do zdrowia i dla mojego synka oraz corki o zdrowie , by nie zarazili sie ode mnie, by nie zachorowali na zapalenie pluc.