Rozważania drogi krzyżowej przygotowane przez kleryka Antoniego Śledziewskiego
Stacja I – Jezus skazany na śmierć
Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie (Ps 16, 1)
Chrystus – Bóg i człowiek – został skazany na okrutną śmierć krzyżową, choć
nie był winien żadnego przestępstwa. Nawet gdy upominał faryzeuszów, uzdrawiał w
szabat i wypędzał kupców ze świątyni jerozolimskiej, zawsze kierował się prawdziwą
miłością do drugiego człowieka wynikającą z jego bliskiej relacji z Bogiem Ojcem.
Bł. Karolina Kózkówna, będąc katechetką w młodym wieku, przekazując
Słowo Boże swoim bliskim, sąsiadom i angażując się w życie parafialne nie zasłużyła
na śmierć z rąk carskiego żołnierza, lecz chcąc zachować dziewictwo dochowała
wierności Chrystusowi, który oddając życie za nas również nie zasłużył na wyrok
śmierci.
Jezu, Ty będąc bez winy wziąłeś na siebie ciężar krzyża aby wyzwolić nas z
grzechu. Kiedy jesteśmy niesłusznie osądzani, pomóż nam wołać do Boga jak
psalmista: ,,Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie.”
Stacja II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, On mój los zabezpiecza (Ps 16,
5)
Jezus biorąc na siebie ciężar krzyża wiedział, że jest coś, co tak naprawdę
bardziej Go wewnętrznie rani – to niewierność człowieka wobec Boga przejawiająca
się w egoizmie, chciwości, pysze, nieczystości, zazdrości, lenistwie. Był gotów
ponieść krzyż na Golgotę, by udowodnić, że nasza grzeszność nie jest powodem, dla
którego on miałby nas nie kochać. Bóg chce, abyśmy się szczerze nawracali, chce
nam ciągle przebaczać.
Bł. Karolina również dźwigała w codzienności swój krzyż – zapierając się
samej siebie służyła chorym i starszym, będąc we wspólnocie Apostolstwa Modlitwy
wybierała spotkanie z Jezusem zamiast nadmiernych uciech tego świata, zachęcała
bliskich do życia wg. Bożych przykazań potencjalnie wystawiając się na odrzucenie
lub wyśmianie. Miłość do Chrystusa i pragnienie Nieba okazały się być większe niż
to, a Karolina wiernie dźwigała Krzyż do końca swych dni na ziemi.
Jezu, Ty nie przywiązywałeś się do ludzkich względów i opinii, lecz przez
Krzyż chciałeś przywiązać nasze serca do Twojego. Gdy zmęczenie nas przytłacza,
a my nakładamy na siebie ciężary wygórowanych oczekiwań, naucz nas patrzeć na
Twój Krzyż i wołać jak w Psalmie 16: ,,To On mój los zabezpiecza.”
Stacja III – Pierwszy upadek Pana Jezusa
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy:
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje (Ps 16, 8)
Jak to możliwe, że Bóg upada? Czy jest w ogóle coś albo ktoś, kto jest w
stanie sprawić, by Bóg upadł? Chrystus, posiadając również naturę Boską wolną od
grzechu, w swojej naturze ludzkiej przyjął cierpienie fizyczne, ból, słabość,
niedomaganie. Jezusowi nie jest obce nasze cierpienie – tak jak On upadamy pod
naszymi krzyżami pracy, nauki, budowania relacji.
Bł. Karolina, oprócz posługi w kościele, pomagała także rodzicom w
utrzymywaniu gospodarstwa domowego w Wale-Rudej oraz w pracy na roli. Kto wie,
być może nieraz Karolina nie dawała rady udźwignąć wiader z wodą i upadała? Być
może nie raz pod wpływem długiej pracy na roli w upale Karolina poczuła się słabo i
musiała przerywać pracę?
Panie Jezu, kiedy podczas codziennej pracy, modlitwy, obowiązków czujemy
zmęczenie, ogarnia nas rutyna lub upadamy pod wpływem grzechu, ucz nas
powstawać z myślą z psalmu 16: ,,Pan jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.”
Stacja IV – Pan Jezus spotyka swoją Matkę
Ku świętym, którzy są na Jego ziemi,
wzbudził Pan we mnie miłość przedziwną (Ps 16, 3)
Spotkanie Jezusa i Maryi w drodze na Golgotę jest przykładem wiernej, bliskiej
relacji między Synem a Matką. Kochająca mama poruszy niebo i ziemię, aby
wesprzeć swojego syna w cierpieniu, w bólu, w trudach. Chrystus wie, że dźwiga
Krzyż po to, by oddać życie za Maryję, która stała się symbolem Kościoła – nas –
trwającego przy Synu Bożym nawet w najbardziej bolesnym cierpieniu.
Podobne spotkanie ze swoją matką przeżyła bł. Karolina. 18 listopada 1914 r.
do wsi rodziny Kózków przybył pojedynczy żołnierz carski, który szukał dziewczyny
do uprowadzenia ze sobą. W tym czasie Karolina i jej mama zastanawiały się, kto ma
iść do kościoła w Zabawie na nowennę ku czci św. Stanisława. Wtedy Karolina, jakby
pod wpływem Ducha Świętego, powiedziała: ,,wolałabym pójść do kościoła, bo tak
się czegoś dzisiaj boję.” Ostatecznie to mama Karoliny udała się na nabożeństwo i
był to ostatni raz, kiedy widziała ona swoją córkę.
Maryjo, wstawiaj się za nami u Boga abyśmy, na wzór Ciebie oddanej
bezgranicznie Chrystusowi, chcieli szczerze kochać naszych bliskich bezinteresowną
miłością i nawet w chwilach złości, niezrozumienia, zmęczenia obdarzali się
wzajemnie empatią.
Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo moje serce napomina mnie nawet nocą (Ps 16, 7)
O Panie! Kto znalazłby odwagę i prawdziwą miłość do tego, aby w chwili
dźwigania Krzyża pomóc Tobie tak utrudzonemu i znieważonemu? Twoja Droga była
tak trudna, że trzeba było przymusić Szymona Cyrenejczyka do pomocy w dźwiganiu
Twojego krzyża. Nawet taka forma ,,przymuszonej miłości” sprawiła, że – zapewne
pod wpływem świadectwa ich ojca – synowie Szymona, Aleksander i Rufus (późniejsi
święci Kościoła) oddali swoje życie za Chrystusa.
Katarzyna, siostra Karoliny, tak wspomina charakter Błogosławionej: ,,Karolina
była mocnego usposobienia. Co sobie postanowiła, tak musiało być.” Z kolei
koleżanka Karoliny mówi: ,,Karolina nigdy nie udawała. Lubiła często powtarzać:
<<wolę być taka, jaka jestem>>.” Potwierdzenie tych słów odnajdujemy w postawie
Karoliny, która w obliczu walki o czystość nie poddała się lękowi przed przemocą z
rąk carskiego żołnierza, lecz aż do śmierci przez ranę zadaną bagnetem pozostała
dziewicą
Jezu, Ty nie chcesz abyśmy dźwigali krzyż bez miłości, ale nawet
najdrobniejszy wysiłek serca wynagradzasz swoją łaską i doceniasz nasze wysiłki.
Upominaj nasze serca słowami z psalmu 16: ,,Błogosławię Pana, który dał mi
rozsądek.”
Stacja VI – Św. Weronika ociera twarz Jezusowi
Ukażesz mi ścieżkę życia i pełnię radości przy Tobie (Ps 16, 11)
Wielu ludzi widząc Twoją drogę na Golgotę z przerażeniem lub z nienawiścią
patrzyło na Ciebie. Niepokój, hałas, zamęt i grzech unosi się w powietrzu. Wtedy
wychodzi ona – św. Weronika, by przynieść choć trochę ulgi w Twoim cierpieniu. Dla
niej nie była ważna obecność Twoich przeciwników, żołnierzy rzymskich lub
faryzeuszy patrzących na Ciebie. Ona dostrzega Twoje cierpienie za nasze grzechy i
wychodzi Ci naprzeciw, aby móc choć trochę wynagrodzić Twój wysiłek. Nawet Twoje
oszpecone oblicze zasługuje na chwałę i na to, by zostało z nami tutaj na ziemi i
przypominało nam o tym, że na końcu naszego życia zobaczymy Ciebie ,,twarzą w
twarz.” (1 Kor 13, 12)
Panie Jezu, gdy w codzienności zakładamy mnóstwo ,,masek” – w pracy, w
szkole, w relacjach międzyludzkich, na modlitwie – naucz nas dostrzegać w głębi
naszych dusz Twoją umęczoną twarz i – zgodnie ze słowami psalmu 16 – dostrzegać
w niej pełnię radości i ścieżkę życia pochodzącą od Boga.
Stacja VII – Drugi upadek Pana Jezusa
Ci, którzy idą za obcymi bogami, pomnażają swoje boleści (Ps 16, 4a)
A gdyby tak ktoś z tłumu podszedł do Jezusa i powiedział mu: ,,dlaczego do
Tego dopuściłeś? Na co to uzdrawianie w szabat i wygłaszanie radykalnych mów w
obecności faryzeuszy? Widzisz do czego to doprowadziło?” Jezus wie, że to pytanie
jest pokusą. Choć po ludzku Chrystus znajduje się w dramatycznej sytuacji, to ma
świadomość, że dopiero ,,gdy Syn Człowieczy zostanie wywyższony, wtedy
pociągnie wszystkich do Siebie” (J 12, 32). To jest właśnie prawdziwy, męski Jezus.
Odkupienie rodzaju ludzkiego i chwała Boga Ojca to jego cel.
Jezu, gdy nasz grzech nas przygniata, nasze słabości biorą nad nami górę,
przypominaj nam o nieustannym wpatrywaniu się w Twój Krzyż. Uświadamiaj nam,
że nie ma innej drogi do zbawienia poza dźwiganiem Krzyża z Miłością, bo jak mówi
psalmista ,,Ci, co idą za obcymi bogami, pomnażają swoje boleści”
Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty
Ty jesteś Panem moim, poza Tobą nie ma dla mnie dobra (Ps 16, 2)
W tej stacji Jezus widzi smutek płaczących kobiet jerozolimskich i mówi im:
,,nie płaczcie nade mną, płaczcie raczej nad sobą.” On rozumie ich współczucie, ale
w swoim cierpieniu okazuje się być na tyle silny, by dać im głębszy przekaz: ,,Ja
oddaję swoje życie za was, bo ja jestem od Ojca – nawracajcie się, aby was również
objęła ta miłość Boga.” Zachwycająca jest empatia Chrystusa okazana w takiej
sytuacji, gdy wszystko po ludzku zdaje się być przeciwko Niemu.
Panie Jezu, przez swoją Ofiarę na Krzyżu chcesz nas wzywać do
nieustannego nawracania się i zapłakania nad swoją kondycją duchową. Zwróć
nasze serca ku Tobie, abyśmy mogli wyzbywać się tego, co grzeszne i nieustannie
odpowiadać Ci: ,,Ty jesteś Panem moim.”
Stacja IX – Trzeci upadek Pana Jezusa
Bardzo mi jest miłe to moje dziedzictwo, które mi wyznaczyłeś, Panie (Ps
16, 6)
Mękę i Śmierć Pana Jezusa nazywa się również Pasją (z łac. passio – męka,
cierpienie). Chrystus dźwiga Krzyż z nadzieją; wierzy, że ma to sens i ostatecznie
przyniesie radość. To pokazuje, że wola Boża daje radość, ale wymaga podjęcia
odpowiedniego trudu. Jezus, mimo upadków, upokorzeń, bólu nie zniechęca się. Po
prostu wstaje choćby na tyle, ile pozwalają mu na to siły fizyczne. Nie czeka na
,,uczucie pewności” w głębi Swojego wnętrza, bo wie, że prawdziwa miłość to
posiadanie siebie w dawaniu siebie.
Panie, kiedy czekamy na ,,uczuciowe poruszenia” lub na potwierdzenie z
zewnątrz do prowadzenia życia duchowego zamiast wytrwale dostrzegać Twoją
obecność w naszym życiu, pomagaj nam doceniać to, co nam dajesz, modląc się
słowami z psalmu 16: ,,Bardzo mi jest miłe moje dziedzictwo, które mi dałeś, Panie.”
Stacja X – Jezus z szat obnażony
Ciało moje będzie spoczywać z ufnością (Ps 16, 9b)
W świecie, gdzie na billboardach nierzadko widać półnagie ciała pod
pretekstem reklamy odzieży, gdzie liczy się to, kto odsłoni więcej, kto bardziej
podkreśli swoją sylwetkę, jest Ciało, na które świat patrzy niechętnie. To ciało Jezusa
zmęczonego, przeoranego razami bicza, pełne bólu i upokorzenia – zabrano mu
bowiem wszystkie szaty. To dowodzi, że Bóg postanowił stać się do nas podobny pod
każdym względem z wyjątkiem grzechu i w Chrystusie przyjął ludzkie ciało. On wie,
co znaczy upokorzenie, i gdy my sami je przeżywamy, on jest gotów przeżywać je
razem z nami do końca.
Jezu, gdy w świecie szaleje nieuporządkowana seksualność i szatan kusi ludzi
nieczystością, przypominaj nam, że w każdej chwili możemy Tobie oddawać nasze
grzechy związane z seksualnością oraz naszą cielesną słabość. Wspieraj nas w
walce o godność Dziecka Bożego, aby nasze ciała mogły ,,spoczywać z ufnością.’’
(Ps 16, 9b)
Stacja XI – Jezus do krzyża przybity
„Nie wylewam krwi dla tych, którzy podążają za obcymi bogami” (Ps 16,
4)
Bł. Karolina także została „przybita” – nie do drzewa krzyża, lecz do drzewa
przemocy i niesprawiedliwości. W chwili napaści nie miała żadnej ludzkiej pomocy.
Jednak w sercu była zjednoczona z Jezusem. Jak On – niewinna. Jak On – gotowa
wszystko oddać.
Panie Jezu, naucz nas przebaczać tym, którzy ranią – nie z siły, ale z miłości.
Tak jak Ty i Twoja wierna uczennica, Karolina. Bł. Karolino, módl się za młodych,
którzy dziś cierpią z powodu przemocy i odrzucenia. Ucz nas stawać po stronie
czystości, dobra i prawdy.
Stacja XII – Jezus umiera na krzyżu
Ukażesz mi rozkosze na wieki po Twojej prawicy (Ps 16, 11b)
Śmierć Jezusa na krzyżu to moment Największej Ofiary w historii ludzkości.
Karolina również złożyła ofiarę: tę ze swojego życia. Uciekając przed brutalnym
żołnierzem, broniąc godności, nie godząc się na grzech. Jej męczeństwo było „TAK”
wypowiedzianym Bogu aż do końca.
Panie Jezu, naucz nas odwagi w chwili próby. Daj siłę, gdy trzeba wybierać
między wygodą a prawdą, między tchórzostwem a świadectwem. Bł. Karolino,
wstawiaj się za nami, abyśmy w codziennych trudnościach potrafili umierać dla
egoizmu, a żyć dla Boga.
Stacja XIII – Jezus zdjęty z krzyża
Ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo nie zostawisz mojej duszy w Szeolu (Ps 16, 9-10)
Ciało Jezusa zostaje złożone w ramionach Matki. Ciało Karoliny – odnalezione
po dniach poszukiwań – nosiło ślady cierpienia, ale i zwycięstwa nad grzechem. Jej
mama nie mogła ochronić córki przed męczeństwem, ale mogła – jak Maryja –
przyjąć tę tajemnicę w wierze i podobnie reszta jej rodziny: w zaufaniu Bogu
rozważać tę tajemnicę, jak Kościół.
Panie Jezu, daj rodzicom siłę, by potrafili ufać nawet wtedy, gdy serce krwawi.
Ucz nas patrzeć na śmierć przez pryzmat zmartwychwstania. Bł. Karolino,
powierzamy Ci wszystkie rodziny, które utraciły dziecko. Uproś im wiarę i nadzieję w
Bogu.
Stacja XIV – Jezus złożony do grobu
Cieszy się moje serce i dusza raduje,
bo nie dopuścisz, bym pozostał w grobie (Ps 16, 9-10)
Grób to pozorny koniec. Ale dla Karoliny – to początek chwały. Złożona do
ziemi jak ziarno, które obumiera, by przynieść plon – dziś wydaje owoce świętości w
sercach młodych ludzi, którzy w niej widzą wzór odwagi, wiary i czystości.
Panie Jezu, naucz nas nie bać się „grobu” – chwil, które wydają się końcem.
Daj nadzieję, że tam, gdzie jest cisza i ciemność, Ty przygotowujesz
zmartwychwstanie.
Bł. Karolino, uproś nam wiarę, że każda śmierć – jeśli przeżyta z Chrystusem –
prowadzi do życia. Pomóż nam iść Twoją drogą, Panie: aż do nieba.